Co ukrywasz w swoich zakamarkach – odc. 3

11 czerwca 2009 at 17:43 Dodaj komentarz

Podziały, których dokonujemy są umowne. To, w którym miejscu przeprowadzimy linię podziału jest po prostu kwestią konwencji przyjętej w danym społeczeństwie lub grupie. Podziały, o których sądzimy, że są prawdziwe, tak naprawdę nie stanowią wewnętrznej cechy rzeczywistości. Są zewnętrzne. To my je dodajemy, od zewnątrz.

Posłużmy się przykładem. Jak duże jest Słońce? Innymi słowy, w którym miejscu Słońce się kończy, a w którym zaczyna coś, co nie jest Słońcem? Zwykliśmy mówić, że Słońce składa się z widzialnego ognia. W momencie, kiedy przekraczasz widzialny ogień, przechodzisz do czegoś, co nie jest już Słońcem, ale przestrzenią zewnetrzną w stosunku do niego.

Ale można by również stwierdzić, że Słońce składa się z ciepła. Ma to jakiś sens, prawda? W takim razie podążając za takim myśleniem należałoby stwierdzić, że Ziemia zawarta jest wewnątrz Słońca, a granica znajduje się gdzieś dalej w przestrzeni i zaczyna w miejscu, w którym kończy się ciepło. 

Moglibyśmy jednakże powiedzieć, że Słońce składa się ze światła. Przy takim założeniu, Słońce rozszerza się o jeden rok świetlny po każdym roku swego istnienia i powiększa się w każdym kierunku z prędkością 300 000 km na sekundę.

Tak więc to, gdzie Słońce się zaczyna, a gdzie kończy, jest kwestią zupełnie umowną. Nie istnieje taka odizolowana rzecz, jak „Słońce”.  Ograniczanie jej,  tak jak w przypadku pszczoły i kwiatu, jest po prostu sposobem myślenia o rzeczywistości, nie integralną cechą rzeczywistości. I w gruncie rzeczy wszystkie tzw. „rzeczy”  mogą być postrzegane w dokładnie ten sam sposób. Twoją skórę można postrzegać zarówno jako coś, co łączy cię ze światem, jak i coś, co cię od niego oddziela.

A co w takim razie z osobnymi zdarzeniami? Jako przykład weźmy kwestię tego, kiedy się zacząłeś. Czy to był moment porodu? Może. A może moment fizycznego poczęcia? A może chwila, kiedy po raz pierwszy pojawił się figlarny błysk w oku twego ojca? A może były to chwile, kiedy urodzili się twoi rodzice albo ich rodzice? Moglibyśmy tak dojść aż do Adama i Ewy.

Tak więc widzisz, że początek lub koniec danego zdarzenia jest również kwestią umowną. W rzeczywistości wszystko jest jednym, niewyobrażalnie wielkim, wzajemnie połączonym, wielowymiarowym i nieustannym wydarzeniem. Poruszającym się, jak woda w rzece. To o czym myślimy, że jest osobnym wydarzeniem, jest tak naprawdę połączone ze wszystkim innym. Jest sprawą wygodną posiekać świat na osobne rzeczy i zdarzenia, niemniej jednak nic nie jest odseparowane od niczego.

Powróćmy zatem do Gry w Białe i Czarne. Kiedy raz zostaliśmy złapami w pułapkę dokonywania podziałów, mamy tendencję do dzielenia rzeczy i zdarzeń na dwie podstawowe kategorie. Pierwsza znich zawiera rzeczy „dobre”, „właściwe” lub inczej „Białe”, podczas gdy w drugiej umieszczamy wszystko to, co jest „złe”, „niewłaściwe”, czyli „Czarne”. Następnie do gry wchodzi jej podstawowa zasada, czyli „Białe Musi Zawsze Wygrywać”.

Kiedy Białe – czyli to, o czym sądzimy, że jest własciwe, pożądane, dobre – „wygrywa”, jesteśmy szczęśliwi, przynajmniej chwilowo. Ale kiedy wygrywa to, co umieściliśmy w kategorii „Czarnego”, czujemy się nieszczęśliwi i sfrustrowani. Jeśli zatrzymasz się na chwilę i zastanowisz przez chwilę, okaże się, że większość twojego życia – większość życia każdego człowieka – polega na dążeniu do tego, żeby Białe wygrywało i unikaniu tego, aby wygrało Czarne.

I tu dotykamy fundamentalnego problemu tej gry: Białe nigdy nie wygra z Czarnym, choć gramy w nią tak, jakby to było rzeczą niezbędną. Dobro musi zwyciężyć Zło, myślimy. Życie musi przezwyciężyć Śmierć. Bogactwo musi zwyciężyć biedę. Zdrowie powinno wygrywać z chorobą. To, czego chcemy powinno wygrywać z tym, czego nie chcemy. Przyjemność powinna wygrywać z bólem.

Być może dostrzegłeś już, że tak jak pszczoła i kwiat są połączone, tak samo połączone są Białe i Czarne. Innymi słowy „Białe” istnieje w odniesieniu do „Czarnego”. Bez ‚Zła” nie istniałoby „Dobro”. Jak wiedziałbyś, że coś jest dobre, gdyby nie było zła? Dobre ma sens tylko w kontraście ze złym. W ten sam sposób życie ma sens w odniesieniu do śmierci, a bogactwo w odniesieniu do biedy.

To samo odnosi się do szczęścia i nieszczęścia, przyjemności i bólu, zdrowia i choroby, klarowności i zagubienia, tutaj i tam, pustego i pełnego, światła i ciemności i wszystkich innych par przeciwności. Wszystkie one są zdefiniowane tylko i wyłącznie w odniesieniu do swego przeciwieństwa. I wszystkie istnieją tylko i wyłącznie razem ze sobą. Nie możesz mieć jednego bez drugiego, tak jak niemożliwe jest istnienie jednostronej monety.

W każdym przypadku nie wiedziałbyś o istnieniu Białej strony, gdyby nie istniała strona Czarna. Tak, jak nie odczuwasz swojego żołądka, dopóki nie zacznie się z nim dziać coś złego albo tak, jak nie odczuwasz swoich oczu, dopóki nie pojawią się w polu ich widzenia plamki. Tak długo, jak do gry nie wchodzi przeciwieństwo, rzeczy są niewidzialne, niewyobrażalne.

Jest oczywiście możliwe, aby w dowolnym momencie być w posiadaniu większej ilości jednej strony równania, ale nie jest mozliwe, aby pozbyć się na dobre tej strony, której nie chcesz. Tak jak nie jest możliwe kupowanie bez sprzedawania lub też góra bez dołu. Spróbuj zrobić wszystko w swoim domu „do góry”. Nie jest to możliwe, gdyż „do góry” i „na dół” idą ze sobą ramię w ramię.

Co więcej, jak opisałem to wcześniej, to gdzie jedno z przeciwieństw się kończy, a drugie zaczyna jest sprawą czysto umowną. Gdzie kończy się „na górze”, a zaczyna „na dole”? Gdzie kończy się Dobro, a zaczyna Zło? W rzeczywistości są one jedną rzeczą.

To prawdziwy sekret metafizyki: przeciwieństwa wydają się być czymś zupełnie wyodrębnionym, podczas gdy tak naprawdę są jedną i tą samą rzeczą i nie mogą istnieć bez siebie nawzajem.

Bill Harris
twórca i właściciel Centerpointe Research Intstitute

Ciąg dalszy nastąpi … 

 

Zobacz także:

Co ukrywasz w swoich zakamarkach – odc. 1

Co ukrywasz w swoich zakamarkach – odc. 2

Wyuczona bezradność – odc. 1

Rozwój osobisty człowieka – odc. 1

A co, jeśli nie możesz nic zrobić, żeby się zmienić – odc. 1

 

Reklamy

Entry filed under: podświadomość, psychologia, rozwój duchowy, rozwój osobisty. Tags: , , , , , , , .

Co ukrywasz w swoich zakamarkach? – odc. 2 Co ukrywasz w swoich zakamarkach – odc. 4

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Trackback this post  |  Subscribe to the comments via RSS Feed


Archiwum

Tańcząc z Życiem - blog Ryszarda Skarbka w katalogu Gwiazdor
Katalog stron na MCportal.pl
Rozwój Osobisty

Blog Stats

  • 688,500 hits

%d blogerów lubi to: