Wyuczona bezradność – odc. 1

11 stycznia 2009 at 13:16 2 Komentarze

Opublikowano ostatnio wiele interesujących wyników badań na temat, który wiele osób uzna zapewne za ponury fakt dotyczący życia na Ziemi (całego życia, nie tylko ludzkiego):

zasoby płyną do tych, którzy osiągają sukcesy i odpływają od tych, którzy ponoszą porażki. „Powiadam wam: Każdemu, kto ma, będzie dodane; a temu, kto nie ma, zabiorą nawet to, co ma.”

To prawo stosuje się do kolonii bakterii, do istot ludzkich, i do wszystkiego co jest pomiędzy. I chociaż to prawo natury wydaje się być okrutne w stosunku do jednostki, jeśli spojrzeć z perspektywy całości – stanowi jednak potężny i pozytywny mechanizm przetrwania. Przyjrzyjmy się więc temu dokładniej i zobaczmy jaki to ma wpływ na możliwość osiągnięcia szczęśliwego, spełnionego życia. I jeżeli właśnie utknąłeś po złej stronie tego prawa natury, zrozumienie jego działania może ci pomóc w szybkim odwróceniu tego negatywnego trendu (tak, to jest możliwe!).

Jednym z najprostszych przykladów działania tego prawa są zachowania kolonii bakterii. O dziwo bakterie stosują całkiem wyrafinowane metody komunikacji.  Jednym z nich jest chemiczne przyciąganie lub odrzucanie sygnałów, które są istotne dla kolonii.

Tak długo, jak bakterie przebywają w środowisku obfitującym w pożywienie, mnożą się i powielają jak … hmmm, jak bakterie. Kiedy jednak zasoby się kończą, kolonia wysyła skautów w poszukiwaniu nowych zasobów. Nie wszyscy jednak odnoszą sukces. Jedni lądują na bakteryjnym równoważniku pustyni, podczas gdy inni trafiają do prawdziwej oazy pożywienia. Ci, którzy utknęli na pustyni wysyłają chmiczne sygnały, które brzmią mniej więcej jak „unikaj mnie”. W ten sposób nie marnuje się kolejnych zasobów wysyłanych na ekspedycję po pustyni.

Jeśli wybrani zwiadowcy lądują w oazie pożywienia, zaczynają wysyłać chemiczne sygnały pt. „JEDZENIE!”. W efekcie pozostałe bakterie zaczynają biec (lub sączyć się lub w jakikolwiek inny sposób zmierzać) w tym kierunku.

Innymi słowy zasoby są wycofywane z obszarów porażki i przegrupowywane do obszarów sukcesu.

Ten sam mechanizm zachodzi we wszystkich żyjących systemach. Ci którzy odnoszą sukcesy, przyciagają kolejne. Ci, którzy przegrywają, przyciągają porażki, a przynajmniej odpychają od siebie pomyślne zasoby. Oczywistą sprawą jest, że chcesz być w grupie zwycięzców. Jeśli jesteś wśrod zwycięzców, więcej tego, czego potrzebujesz przybliża się do ciebie.  Przyjrzyjmy się zatem kolejnym kilku przykładom, aby pokazać jak działa to prawo natury.

Wszystkie żyjące systemy mają wbudowany pewien mechanizm autodestrukcji, który sprawia, że zasoby są wycofywane z obszarów porażek i przenoszone do obszarów sukcesów.  Robert Sapolski odkrył, że dzikie pawiany żyjące na niższych poziomach hierarchii stada wytwarzają ogromne ilości hormonalnych trucizn, które zabijają komórki mózgu, w wyniku czego następuje spadek odporności organizmu, wypadanie włosów i rozwój chronicznych chorób. To oczywiście w efekcie sprawia jeszcze większe obniżenie znaczenia tych jednostek w stadzie.

Z drugiej strony te osobniki, które są najwyżej w hierachii, wytwarzają więcej substancji chemicznych, które wpływają pozytywnie na zdrowie i samopoczucie. W efekcie osobniki te dysponują lepszym jedzeniem, lepszymi obszarami życia, a nawet lepszymi partnerami seksualnymi.

Oto ciekawe video pokazujące związek pomiędzy 30-letnimi badaniami Sopolskiego nad pawianami, a odczuwaniem stresu przez ludzi żyjących w świecie zachodnim.

Z kolei Marvin Zuckerman odkrył, że hospitalizowani pacjenci z rozpoznaną depresją – ci, którzy w gruncie rzeczy potrzebowali najwięcej opieki – mieli najmniejsze sznase na przyciągnięcie współczującej uwagi ich opiekunów. Ich narzekania, gniew, język ciała, wyraz twarzy i inne zachowania w gruncie rzeczy odpychały od nich te osoby, które mogły im zaoferować pomoc i wsparcie.

Z drugiej strony ci pacjenci, którzy w obliczu strasznej choroby pozostają pogodni, przyciągają lepszą opiekę, pożywienie i przyjaciół. Pielęgniarki i lekarze odnoszą się do nich z sympatią.

Od dawna również wiadomo, że każda komórka posiada mechanizm samodestrukcji zwany apoptosis, dzięki któremu organizm pozbywa się niechcianych, niepotrzebnych lub źle funkcjonujących komórek. Wszystkie organizmy, (włączając w to ludzi) dysponują takim mechanizmem i uruchamiają go, kiedy dany organizm nie stanowi pożytku dla większej społeczności.

Podobny mechanizm w gruncie rzeczy działa na każdym poziomie życia. Ludzkie ciało np. zawiera miliony różnorodnych antyciał. Zasoby płyną błyskawicznie do tych antyciał, które pomyślnie radzą sobie z intruzami i są odcinane od tych, które albo nie dysponują odpowiednią bronią albo sobie nie radzą z przeciwnikami.  Zwycięzcy mnożą się z niewyobrażalną szybkością, przegrani są odcinani od pożywienia.

Mamy więc do czynienia z konkurowaniem o zasoby na wszystkich poziomach żyjących systemów, włączając w to społeczności zwierząt i ludzi. W każdym systemie wbudowany jest – sprawiedliwy lub nie – mechanizm, w wyniku którego zasoby danej grupy są automatycznie przesuwane do jednostek odnoszących sukcesy. Co więcej, jednostki, które ponoszą porażkę uruchamiają swój wewnętrzny mechanizm redukcji zasobów! (np. redukują wydzielanie hormonów wpływających pozytywnie  na zdrowie i samopoczucie).

Taki stan określany jest jako „wyuczona bezradność”. Kiedy ludzie (lub zwierzęta) są w stanie rozwiązać jakiś problem, nie tylko przezwyciężają go, ale rówocześnie dobrze rozwijają się w innych obszarach właśnie dzięki osiągnięciu tegoż rozwiązania. Z drugiej strony ci, którzy sobie nie radzą, aktywują wewnętrzny mechanizm samodestrukcji (który może działać na poziomie mentalnym, emocjonalanym, hormonalnym lub neurochemicznym) i równocześnie zaczynają wysyłać sygnały do swojej społeczności, aby wycofała zasoby.

W innym z eksperymentów, działaniu szokowych sygnałów elektrycznych poddawane były szczury. Niektóre ze szczurów miały dostęp do przycisku, który powodował zaprzestanie działania wstrząsów – nie tylko dla tego osobnika, który nacisnął, ale dla wszystkich poddawanych eksperymentowi. Te osobniki, które odkryły istnienie tego przycisku, korzystały z niego natychmiast.

Te szczury, które nigdy nie odkryły istnienia tego przycisku i w związku z tym nie miały możliwości kontrolowania sytuacji, ostatecznie się poddały. Pomimo tego, że otrzymywały dokładnie taką samą ilość wstrząsów, jak odkrywcy przycisku, stały się fizycznymi wrakami. Wypadła im sierść, nabawiły się wrzodów żołądka, straciły wagę.

Odkrywcy przycisku pozostali we względnie dobrej formie. Szczury-przegrani uległy własnemu mechnizmowi samodestrukcji. Zostały zatrute hormonami stresu. Ich system odpornościowy załamał się. Zanikły ich odruchy. Kiedy udostępniono im drogę ucieczki, były zbyt zagubione lub zbyt słabe, aby z niej skorzystać.

Podobne eksperymenty były wielokrotnie powtarzane na różnych grupach zwierząt i ostatecznie ludzi. W każdym przyadku jednostki, które odnosiły porażkę wchodziły w stan wyuczonej bezradności w wyniku którego,  zamykał się dopływ zarówno zewnętrznych, jak i wewnętrznych zasobów. W efekcie końcowym poddawali się.

Z drugiej strony ci którzy wygrywali, a dokładniej ci, którzy byli w stanie zapanować nad sytuacją w której się znaleźli, uzyskiwali to, co potrzebne im było do zdrowia i pomyślności. W istocie – bogaci stają się jeszcze bogatsi, a biedni jeszcze biedniejsi…

Czy to jest sytuacja bez wyjścia? Czy kedy znajdziesz się na spirali „w dół” – jesteś już przegrany na zawsze? Tak by było, gdybyś nie miał mocy, aby świadomie i intencjonalnie zmienić sposób swojego postępowania. Nowe i rosnące pole odkryć z dziedziny neuroplasticity wskazuje, że możesz zmienić swoje wewnętrzne procesy i sposób radzenia sobie ze światem.

O tym jednak w następnym odcinku …

Tekst na podstawie materiałów autorstwa Bill Harris’a
twórcy i właściciela Centerpointe Research Intstitute

Zobacz także:

Wyuczona bezradność – odc. 2

Gdzie są granice możliwości naszego mózgu

Rozwój osobisty człowieka

A co, jeśli nie możesz się zmienić

Po co nam WARTOŚCI w życiu

Reklamy

Entry filed under: bogactwo, neuronauka, odkrycia naukowe, rozwój osobisty, sukces. Tags: , , , , , , , .

Dobry menedżer jest jak japoński samuraj Ciekawostki – jeden zawód to za mało

2 Komentarze Add your own

  • 1. Nick  |  11 stycznia 2009 o 15:56

    Bardzo ciekawy post, z niecierpliwością czekam na następny odcinek.

    Odpowiedz
  • 2. Zyje_sobie  |  23 marca 2009 o 19:52

    O wyuczonej bezradności polecam jeszcze książkę „Optymizmu można sie nauczyć” M. Selligmana, autora całej teorii.

    Pozdrawiam,
    JZ.

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Trackback this post  |  Subscribe to the comments via RSS Feed


Archiwum

Tańcząc z Życiem - blog Ryszarda Skarbka w katalogu Gwiazdor
Katalog stron na MCportal.pl
Rozwój Osobisty

Blog Stats

  • 688,500 hits

%d blogerów lubi to: