Jak być szczęśliwym? – odc. 1

6 grudnia 2008 at 22:07 1 komentarz

spontaniczność 

„Szczęśliwa jest osoba, która nie utraciła dziecięcego serca.”

Mencjusz (zwany również Meng Ke)
chiński filozof z 4-go wieku przed naszą erą

Cofnijmy się na chwilę do naszego dzieciństwa. Nieważne, czy było udane, czy nie, czy szczęśliwe, czy traumatyczne. Jeżeli jesteśmy już tak „mentalnie wiekowi”, że nie jesteśmy w stanie odtworzyć naszych dziecięcych lat – przyjrzyjmy się naszym małym dzieciom. 

Jak ogromna ciekawość świata im towarzyszy?

 Odkrywają ten świat z radością, z nieustannym zaciekawieniem, z niepowstrzymaną energią, która często doprowadza dorosłych do rozpaczy. 3-letnie dziecko zamęcza rodzica pytaniem „dlaczego?”.

Każda nowa rzecz jest powodem do radości. Każde nowe odkrycie jest małym swiętem. Śmiechem, błyskiem w oczach. Dzieci robią to w sposób naturalny. Nie znają granic, świat nie jest dla nich miejscem niebezpiecznym. Jest fantastyczną ogromną pisakownicą, w której można wykopać kolejne niesmowite odkrycia. Można uratowć kamyk pod Tesco (to prawdziwa historia), można bawić się piórkiem przez pół dnia (ta też jest prawdziwa). Nie ma podziału na dni tygodnia i na weekend. Na czas pracy i na urlop. Każdego dnia, z takim samym zapałem odkrywają świat.

„Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy – cieszyć się bez powodu, być ciągle czymś zajętym i domagać się ze wszystkich sił tego, czego pragnie.”

Paulo Coelho

Przyjrzyjmy się teraz nam, dorosłym. W jak wielkiej rutynie żyjemy?

Zaczynamy tydzień w poniedziałek (którego wielu z nas nienawidzi, bo to synonim pracy). Dni od poniedziałku do piątku są takie same. Wstajemy, jemy śniadanie, zawozimy dzieci do szkoły (lub do przedszkola), gonimi do pracy, wracamy do domu (po drodze czasem szybkie zakupy lub siłownia lub lekcja języka), wracamy do domu, kilka słów pt. „jak minął dzień”, telewizor, czasami książka i do łóżka.
Czekamy na weekend, w czasie którego jednak znów serwujemy sobie kolejną porcję rutyny: zakupy, sprzątanie, prasowanie, przycinanie trawnika, czasami spotkanie z przyjciółmi lub z rodziną…

Jak bardzo jesteśmy złapani w sidła rutyny? Czy zdajemy sobie z tego sprawę?

Jak bardzo ta rutyna wiąże się tak naprawdę z przeciętnością? Jeżeli większość naszych zajęć cechuje się przeciętnością, jak możliwe jest poczucie szczęścia? Wyjątkowości, odświętności.

Czy nie nazbyt łatwo godzimy się z powiedzeniem, że „w życiu piękne są tylko chwile”?

Gdzie podziała się nasza dziecięca naturalna ciekawość? Radość odkrywania? Małe święto każdego dnia – bez względu na to, czy jest to poniedziałek, czy sobota. Świat dalej, tak samo i niezmiennie, pełen jest nowych rzeczy do odkrycia. To nie on się zmienił. To my. 

Jak często próbujemy zmieniać rutynę naszych codziennych schematów? Choćby poprzez wybranie innej drogi do pracy, innego sklepu w którym zrobimy zakupy, nowej restauracji, w której zjemy obiad, ugotowania w domu czegoś oryginalanego (nawet, jeśli się nie uda za pierwszym razem), nieodbierania mail’i w pracy przez jeden cały dzień (bardzo ciekawe doświadczenie).

Jako dorośli coraz większą uwagę skupiamy na „wiedzy”, zapominamy o sercu, spontaniczności, naturalności – o tym wszystkim, co tak naprawdę jest w nas, ale zostaje zepchnięte na ostatni plan. Coraz ważniejsze jest dla nas poczucie bezpieczeństwa i stabilizacja, coraz bardziej obawiamy się zmian. Zdobywamy wiedzę. Chodzimy na szkolenia. Uczymy się nowych umiejętności. Czytamy blogi, wertujemy książki.

Jak wiele jednak z tych działań wynika z czystej ciekawości świata, z chęci odkrywania nowych miejsc, poznawania nowych ludzi. Jak wiele z nich jest działaniem spontanicznym, a nie podporządkowanym konkretnemu celowi?

Jak wiele z tych rutynowych działań jest powierzchownych? Kiedy tak naprawdę dajemy sobie szansę, żeby coś PRZEŻYĆ i zatańczyć naszą niepowtarzalną muzykę?

Na koniec tego tekstu mała dygresja na temat tańca (w końcu to moja życiowa pasja 🙂 Oglądałem w ubiegłą niedzielę finał programu „Taniec z Gwiazdami”. Nieważne ile jest w tym programie komercji, czy też wyreżyserowanych sprzeczek pomiędzy jurorami. Oglądanie pożegnalnego tańca zwycięskiej pary było dla mnie prawdziwym przeżyciem. I nie chodzi o technikę, czy też wrażenia estetyczne (choć to też bardzo ważne), ale o to, że w tych kilku minutach ta dwójka tancerzy była tam całym sobą – otwarta, nieograniczona niczym, wyrażająca siebie w swój naturalny, najgłębszy sposób. Zgaduję, że przeżyili ze sobą coś fantastycznego.

I ważne dla mnie było również usłyszeć to, co powiedziała Natalia Lesz – ta która teoretycznie „przegrała” (bo zajęła drugie miejsce). Stwierdziła bowiem, że ten program pozwolił jej otworzyć się: na siebie i na świat. I to, czy wygra, czy zajmie drugie miejsce, miało już drugorzędne znaczenie.

Szukajmy więc w sobie swojego dzieciństwa. I jeżeli chcemy być szczęśliwi, szukajmy tych obszarów, które sprawiały nam w dzieciństwie naturalną radość, tych wszystkich rzeczy, które kochaliśmy robić. Z powrotem otwórzmy je w sobie.

Zabacz także:

Jak być szczęśliwym – odc. 2

Szczęśliwa bez powodu

Prawdziwe cudowne Ja

Geniusz jest w Tobie

5 powodów, dla których ludzie boją się sukcesu

Życie na wesoło

Reklamy

Entry filed under: rozwój duchowy, rozwój osobisty. Tags: , , , , , , , .

Samo życie Rozwój osobisty człowieka – odc. 2

1 komentarz Add your own

  • 1. ewa  |  1 listopada 2012 o 22:56

    Tak mi się nasunęło… „Great dancers are not great because of their technique; they are great because of their passion.”
    — Martha Graham
    Jesteś wielki! Gratuluję. Tylko pozazdrościć.

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Subscribe to the comments via RSS Feed


Archiwum

Tańcząc z Życiem - blog Ryszarda Skarbka w katalogu Gwiazdor
Katalog stron na MCportal.pl
Rozwój Osobisty

Blog Stats

  • 688,500 hits

%d blogerów lubi to: