Wypalenie Zawodowe – odc. 2

10 listopada 2008 at 21:30 Dodaj komentarz

Katarzyna Pawłowska-Salińska: Czy właśnie teraz dopada nas wypalenie zawodowe? Nie dość, że za oknami ponura jesień, to jeszcze wszyscy mówią o kryzysie finansowym.

Jacek Masłowski: W Polsce tego kryzysu jakoś specjalnie nie odczuwamy. To raczej media podkręcają wiadomości o krachu i kreują postawę lęku. A ludzie potem czytają te gazety, oglądają telewizję i myślą: kurczę, może rzeczywiście lepiej na razie nie będę nic kupować. Im więcej ludzi tak pomyśli, tym większe prawdopodobieństwo, że będzie gorzej. Z drugiej strony, kryzys w USA to sygnał, że kultura zysku jest bardzo krótkowzroczna. I to powinno być ważną nauką również dla szefów korporacji. Być może czas, żeby już odmienić oblicze biznesu. I być może teraz to zadanie dla Europy i Azji.

Ale ogólnie gorsza sytuacja na świecie może spowodować wypalenie? To jakie mogą być przyczyny?

– Raczej nie. Wypalenie zawodowe to długotrwały proces. Nie odbywa się to tak: jest kryzys, nie ma perspektyw, za oknem pada deszcz i hula wiatr, wiec czuję się wypalony. Jeśli wyobrazimy sobie pierwszą ćwiartkę osi współrzędnych, to wykres wypalenia zawodowego wygląda mniej więcej jak kij hokejowy: najpierw krzywa biegnie długo prawie równolegle do osi x i prawie na poziomie zero, a potem nagle skacze do góry. Kryzys nie ma nic do tego.

A jakie są objawy wypalenia zawodowego?

– Zacznijmy od tego, że nie wszyscy ludzie podlegają wypaleniu zawodowemu. Najbardziej narażeni na wypalenie zawodowe są ludzie wykonujący pracę polegającą na wspieraniu innych, pomocy, braniu na siebie zobowiązań. Dlatego najszybciej wypalają się lekarze, psychoterapeuci, nauczyciele, handlowcy. Szybko wypalają się też ci, którzy są zbyt wielkimi perfekcjonistami i są stale niezadowoleni z poziomu wykonanego zadania. Sprzyja temu sposób zarządzania w polskich firmach: wielu menedżerów wciąż uważa, że pochwały w pracy są niepotrzebne.

Ale dlaczego tak się zachowujemy?

– Tak naprawdę nie ma czegoś takiego jak wypalenie zawodowe. Bo wypalenie dotyczy naszego całego życia. Przecież nie zdarza się tak, żeby ktoś cierpiący na wypalenie zawodowe po wyjściu z pracy nagle zakrzyknął: Życie jest piękne! To ogólne uczucie wyczerpania: emocjonalne, intelektualne i duchowe. A jak to wypalenie się objawia? Problem polega na tym, że objawów bardzo długo nie widać. Wszystko rozwija się bardzo powoli. A my to jeszcze potęgujemy. Np. zaczynam chorować, źle się czuję, ale w pracy każą mi zacisnąć zęby i iść dalej. I robię to, zamiast zająć się sobą.

Czy da się tego jakoś uniknąć?

– Kiedyś ułożyłem sobie taki profil psychologiczny przeciętnego polskiego menedżera. I byłem zszokowany, bo zrozumiałem, że menedżerami w korporacjach są głównie osobowości narcystyczne. Na zewnątrz superman albo superwoman – świetnie zorganizowany, omnipotentny i nie do zastąpienia. A w środku małe skrzywdzone dziecko o bardzo niskiej samoocenie. Taki typ, gdy jest zmęczony, chory i powinien odpuścić, nie zrobi tego. Bo swoją opinię buduje na podstawie sygnałów z zewnątrz. Dzieciak w środku mówi: „Daj mi spokój!”, a narcyz odpowiada: „Zamknij się!”. I tak stopniowo pojawiają się objawy wypalenia. Najpierw niechęć do pracy. Przychodzi moment, że taka osoba, gdy musi wyjść na salę i szkolić innych, czuje głęboką niechęć. Ale kalendarz jest napięty, wszyscy w niego wierzą, więc musi. Potem przestaje mieć ochotę wychodzić z domu. Pojawiają się myśli ucieczkowe, np. wyjadę sobie w Bieszczady, na odludzie, nie będę musiał z nikim gadać ani się spotykać. Pojawia się agresja, problemy rodzinne, spirala się rozkręca.

Ale jeśli ktoś zaczyna dbać o tę równowagę, to korporacji się nie opłaca – pracownik chce mieć więcej wolnego, nie zostaje po godzinach…

– Oczywiście. Najważniejsze to zadbać o higienę życiową. Ludzie w swoim codziennym rytmie bardzo często nie uwzględniają rekreacji. Niewiele osób poświęca czas, żeby zadbać o siebie. Wszyscy wiemy, że trzeba oddać samochód do przeglądu. Ale sami siebie traktujemy, jak byśmy byli nie do zdarcia. A tak nie jest. Przychodzi moment, że nawet trzydziestolatkowie zaczynają się sypać. Najpierw psychicznie, potem fizycznie. W pracy siedzi do późna, wychodzi półprzytomny, idzie na imprezę odreagować i jest na drugi dzień półprzytomny. To trwa przez lata. A przecież można było tego uniknąć. Równowaga między pracą a życiem osobistym i duchowym jest bardzo ważna.

Może więc ci, którzy zaczną dbać o równowagę, przestaną być zatrudniani w korporacjach i dopiero zaczną tam pracować. Ale muszą też czuć, że miejsce, gdzie pracują, należy do nich, przywiązać się do niego, w jakiś sposób współdecydować. A gdy ktoś czuje, że w pracy znalazł się przypadkiem, to nie będzie dobrym pracownikiem. Z czym się pani kojarzy słowo „zawód”? Bo mnie z czymś, co nas zawodzi. Większość ludzi wykonuje właśnie zawód. A ja bym chciał, żeby ludzie oddawali się pracy z pasją. Jestem idealistą, ale myślę, że to możliwe. To w dużej mierze efekt pracy nad sobą i nad naszą samoświadomością.

– Większość pracowników i tak nie pracuje dla korporacji, tylko są w niej zatrudnieni. Ludzie w firmach nagminnie marnują czas. Kiedyś przeprowadziłem badania w pewnej firmie i okazało się, że aż 70 proc. czasu, jaki pracownicy spędzają w biurze, poświęcają na czynności inne niż praca.

 

*Jacek Masłowski jest filozofem, właścicielem firmy szkoleniowo-doradczej Kaizen Perfection

Źródło: Gazeta Wyborcza, Dodatek Praca, 10.11.2008
http://gazetapraca.pl/gazetapraca/1,90440,5894706,Zawod_nie_musi_nas_ciagle_zawodzic.html

 

 

 

 

Zobacz także:

Wypalenie Zawodowe – odc. 1

Pośpiech, Inteligencja, Wypalenie, Frustracja

Jestem zajety, więc jestem 

Wypalenie zawodowe w oczach polskich menedżerów

Jak efektywnie zarządzać czasem – nieco inne spojrzenie

Niedzielna Depresja

Czy można medytować w tańcu, czy można tańczyć w łózku

Kiedy praca staje się obsesją

Badania odporności psychicznej pracowników polskich firm

Bezsenne noce z niedzieli na poniedziałek

Typologia lizusów w firmach

Obraz młodego pracownika wielkiej korporacji

Czy jesteśmy właścicielami swojego czasu?

Zrozumieć system

Reklamy

Entry filed under: efektywność menadżera, kariera, praca, zarządzanie stresem. Tags: , , , , , , , , .

A co, jeśli nie możesz nic zrobić, żeby się zmienić – odc. 3 Pośpiech, Inteligencja, Awans, Wypalenie, Frustracja

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Subscribe to the comments via RSS Feed


Archiwum

Tańcząc z Życiem - blog Ryszarda Skarbka w katalogu Gwiazdor
Katalog stron na MCportal.pl
Rozwój Osobisty

Blog Stats

  • 674,446 hits

%d blogerów lubi to: