A co jeśli nie możesz nic zrobić, żeby się zmienić? – odc. 1

19 października 2008 at 18:49 Dodaj komentarz

„Prawie każdy potrzebuje czasem pomocy.  Bądźmy szczerzy, nie jest łatwo być człowiekiem. Jest mnóstwo rzeczy, które „mogą pójść źle”. Możesz zachorować, możesz ulec wypadkowi. Możesz ponieść porażkę w nawiązaniu (lub utrzymaniu) trwałej przyjaźni i zostajesz z uczcuciem samotności. Możesz popełnić błąd i stracić pieniądze. Bez względu na to, kim jesteś, zawsze przyjdą chwile, kiedy będziesz się czuć źle. Spotkasz ludzi, którzy będą cię irytować lub takich, którym w ogóle nie będzie na tobie zależało. Czasami dostaniesz od życia to, czego nie chcesz. A czasami stracisz to, na czym ci zależy.

Nie chcę w ten sposób powiedzieć, że życie nie dostarcza nam radości (bo dostarcza), ale KAŻDY czasami odczuwa bezradność, samotność, frustrację. Zastanawiamy się wtedy, co możemy zrobić z tym PROBLEMEM ŻYCIA, które, jakby nie było mało, niesie ze sobą również śmierć. I to nie tylko naszą, ale nieuchronnie również tych, których kochamy.

Co więc możemy zrobić? Czy jest jakiś sposób, aby opanować tę sytuację?

Coż, jest wiele dróg, ktorymi ludzie próbują uciec od poczucia samotności i odizolowania w tym nieprzewidywalnym świecie, pełnym cierpienia i problemów.

Mógłbyś próbować wygrać tę grę na polu bogactwa, zostając bogatym i wpływowym. Jak mówi powiedzenie: „Łatwiej jest być bogatym i nieszczęśliwym, niż biednym i nieszczęśliwym – przynajmniej stawiasz czoła problemom w dobrym stylu”.

Albo można skorzystać z technologii, aby ułatwić sobie życie. Zatrudnić urządzenia, które oszczędzą nam pracy, wykorzystać cudowne odkrycia medycyny, żeby odsunąć w czasie nieuchronność choroby i śmierci. W tej dziedzinie mamy się dużo lepiej, niż ludzie żyjący sto lub tysiąc lat temu.

Nawet jeśli odniesiemy sukces finansowy lub skorzystamy z technologii i najnowszych odkryć ułatwiających życie – wciąż pozostajemy nieusatysfakcjonowani. Jeśli np. zaczniesz zarabiać duże pieniądze, będziesz czuł się lepiej przez kilka tygodni, może miesięcy. Ale potem świetne samopoczucie zniknie. Przestaniesz sie martwić, jak spłacić swoje długi lub zobowiązania, ale zaczniesz się martwić, żeby nie zachorować. Jeśli kupisz lepszy samochód, radość będzie towarzyszyć ci przez chwilę i bardzo szybko twoje nowe cudo stanie się środkiem transportu. Zaczniesz myśleć o kosztach utrzymania, paliwa lub czegokolwiek innego.

W gruncie rzeczy kiedy tylko rozwiązujesz jakiś problem, jego miejsce natychmiast zajmuje następny. Czy zauważyłeś to?

Zawsze jest coś, czym się martwimy.

Jeśli jesteś bogaty, martwisz się zdrowiem, śmiercią albo zagrożeniem krachu na giełdach. Zawsze znajdziesz coś, co może być powodem zmartwień. Coś, co dotyczy zdrowia, miłości, twoich dzieci, twoich rodziców, pieniędzy – czegokolwiek.

W końcu, kiedy bliżej się temu przyjrzysz, zaczynasz się zastanawiać, czy aby na pewno twoim problemem jest sytuacja zewnętrzna, czy też może jednak coś wewnątrz ciebie. Wszak martwisz się zawsze, bez wzgledu na to, co jest powodem zmartwień. Być może mógłbyś skończyć raz na zawsze z zamartwianiem się, gdybyś nauczył się kontrolować swój umysł. Postanawiasz więc „myśleć pozytywnie”, postanawiasz „być spokojnym”. Jak kiedyś powiedział Alan Watts, postanawiasz “Oddychać powoli i brzęczeć łagodnie”. Mamy dziś do czynienia z ogromną osobną kulturą propagującą pozytywne myślenie.

Jendakże, każdy kto tego próbował wie, że to nie zawsze działa. Wciąż odczuwasz w tyle swojej głowy ten uwierający, szepszący w ciemności niepokój. Kiedy nakierowujesz swój umysł na pozytywne myślenie, jakaś część ciebie wciąż szepsze: „Co jeśli to niedobre się zdarzy? Co, jeśli to się zdarzy?”

Otrzymuję mnóstwo listów od osób, które pytają dlaczego ich życie wciąż jest pelne problemów, pomimo tego, że wizualizują, powtarzają afirmacje i wysyłają „pozytywne zamówienie do wszechświata”.

Z czasem odkrywasz, że ukojenie twojego zatroskanego umysłu nie jest łatwym zadaniem. Odkrywasz, że przynajmniej część problemu stanowi ładunek nieuświadomionych przekonań, które pojawiają się w sposób nieprzewidywalny i zupełnie nie proszone. Co zamierzasz z tym zrobić? 

Próbujesz różnych sposobów na oczyszczenie podświadomości. Innymi słowy szukasz kogoś lub czegoś, co może posłużyć jako lustro dla nieuświadomionych apsektów ciebie.

Myślisz sobie, że wreszcie wszedłeś na właściwą scieżkę. Ale z czasem zauważasz, że ten proces odkrywania nieuświadomionej części siebie, zmieniania jej, wygląda jak próba ugryzienia się w swój własny ząb albo spojrzenia w swoje własne oczy. W bardzo dosłownym znaczeniu starasz się poradzić sobie sam ze sobą.

Pozwól, że sformułuję to w ten sposób: jeśli jesteś tym, który potrzebuje zmiany, jesteś również tym, który będzie musiał sprawić, że to się stanie. Jak więc zamierzasz to osiągnąć? Nawet jeśli masz do pomocy nauczyciela, to wciąż ty musisz zrealizować jego wskazówki i sugestie. A jeżeli jesteś „zabałaganiony” w środku, jak możesz to osiągnąć?

I tu mała dygresja. Ten problem polegający na tym, że osoba potrzebująca zmiany jest również tą, która musi tę zmianę zrealizować towarzyszy nam od tysiącleci. Ten problem można sformułować również w ten sposób: czy zmiana może być rzeczywiście spowodowana przez daną osobę, czy też – jak twierdzą niektóre religie – jest kwestią łaski? Obydwa podejścia mają swoich zwolenników.

Łaska wydaje się być „oferowana” wszystkim, jednakże tylko niektórzy naprawdę z niej „korzystają”. Dlaczego tak jest? Być może niektórzy przeciwstawiają się łasce. Rodzi się więc pytanie: jak można otrzymać łaskę? I jeśli się jej opieram, jak mogę przestać to robić? Jednakże, gdyby istniała skuteczna metoda doświadczania łaski czy też nieopierania się łasce – sama w sobie byłaby łaską.

Pewne rzeczy w sposób naturalny są spontaniczne, ze swej definicji. To tak, jakby komuś powiedzieć: MUSISZ się zrelaksować. MUSISZ być spokojny. Odprężenie, czy spokój, z definicji, nie mogą nastąpić jako wynik wysiłku woli. Napinanie woli jest z definicji w sprzeczności z byciem zrelaksowanym.
Albo też spróbuj komuś powiedzieć: „Bądź spontaniczny. Bądź zupełnie nieświadomy, w tej chwili”. Jak ktoś może zamierzać być spontanicznym?!

Pójdźmy jeszcze dalej. Czy możesz zamierzać kogoś kochać? Miłość, jeżeli to jest Miłość, jest czymś spontanicznym. W gruncie rzeczy większość, jeśli nie wszystkie ludzkie uczucia, stają się wartościowymi wtedy, kiedy powstają bez planu, bez zamiaru i woli.  Bycie spontanicznym, zakochanym, zrelaksowanym dzieje się albo nie. Jednym z powodów dlaczego jesteśmy tacy oczarowani zachowaniem dzieci, jest to, że są one tak spontaniczne, tak nieświadome siebie.

Tak więc zmienianie siebie jest w ogromnej mierze wartościowe tylko wtedy, kiedy dzieje się bez wysiłku woli, bez zaplanowanych starań. To tak, jak w starym kawale: „Szczerość jest najważniejszą rzeczą. I kiedy nauczysz się ją naprawdę udawać – jesteś zwycięzcą!”

Każdy doświadczył chęci postępowania w pewien określony sposób, a równocześnie niemożliwości utrzymania tego w każdej sytuacji. „Pracuję nad sobą. Chcę być spokojny, ale wciąż zdarza się, że i tak wychodzę z siebie”. „Pracuję nas swoją samodyscypliną i samomotywacją, ale i tak kończy się na graniu przy komputerze”.

Co więc możemy zrobić? Jeśli podmiot zmiany jest równocześnie jego przedmiotem – gonimy własny ogon. Kto więc zmienia osobę, która ma się zmienić? Ten niepożądany słoń siedzi w składzie porcelany rozwoju osobistego i duchowego już od tysięcy lat. I pozostaje to problemem przez tak długi okres czasu, gdyż jest to problem nierozwiązywalny. Tak, jak pytanie: kto rządzi rządem?

Co więc możemy z tym zrobić?”

O tym w następnym odcinku …

Bill Harris
Twórca i właściciel Centerpointe Research Institute
Wszelkie prawa zastrzeżone

Zobacz także: 

A co, jeśli nie możesz nic zrobić, żeby się zmienić – odc. 2

A co, jeśli nie możesz nic zrobić, żeby się zmienić – odc. 3

Czy Życiu potrzebny jest język?

Jaką różnicę stanowisz dla świata?

Geniusz jest w tobie

Prawdziwe Cudowne Ja

 

 

Reklamy

Entry filed under: rozwój duchowy, rozwój osobisty. Tags: , , , , , , , .

Ciekawostki – amerykański sen na opak i coworking Dzieci wiedzą lepiej – kto to jest bohater

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Subscribe to the comments via RSS Feed


Archiwum

Tańcząc z Życiem - blog Ryszarda Skarbka w katalogu Gwiazdor
Katalog stron na MCportal.pl
Rozwój Osobisty

Blog Stats

  • 685,430 hits

%d blogerów lubi to: