Jan Twardowski – o moja wiaro biedna, jeśli piorun nie trzaśnie, nikt się nie przeżegna

5 września 2008 at 09:21 Dodaj komentarz

 

Dzisiaj nieco nietypowy odcinek z cyklu „Bajki dla dorosłych”.
Kilka anegdot wybranych z tomiku „Niecodziennik Cały”
księdza Jana Twardowskiego.

Zapraszam!

 

Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.

Pewien ksiądz tak opowiadał w swojej homilii:
– Znałem rozmodlonych narzeczonych, stale modlili się do Ducha Świętego, czekali na niego, ale kiedy się pobrali, od razu wyrzucili teściową na zbity pysk.

– To moi najlepsi parafianie – mówił ksiądz probosz, oprowadzając po cmentarzu. Nie obmawiają mnie, nie piszą anonimów i najwięcej przynoszą dochodów.

Przyszedł do mnie młody człowiek, którego porzuciła dziewczyna. Przyniósł mi w rozpaczy napisany wiersz, który kończył się w taki sposób:
„Porzuciłaś mnie małpo, zakochałaś się w innym,
i nie będziesz już leżeć ze mną w grobie rodzinnym.”

Jeden z proboszczów pouczał mnie jako prymicjanta:
– Jeśli na tacy położą niewiele , mów „Bóg zapłać”, jeśli dużo – „Panie Boże zapłać”, jeśli bardzo dużo – „Panie Boże wielki zapłać”.

Dostałem list. Pisała nieznajoma pani: „W intencji księdza noszę pokrzywy pod koszulą”.

Jeden z moich kolegów księży dawał ślub. Nie zauważył, że pan młody był trochę garbaty i utykał. W ślubnej homilii tak powiedział:
– Mężczyzna, jakikolwiek by był – jest darem Bożym.

Opowiadano mi, że w czasach stalinowskich przed gmachem Partii żebrak wyciagnął rekę po jałmużnę.
– Idź pod kościół! – ktoś krzyknął.
– Ale ja jestem niewierzący.

Co to jest para wodna
tylko umysł dziecka
jak źrebak szybki
odpowiedział od razu:
– Dwie małe rybki

Pięć kropli, deszcz, ulewa,
Coś niecoś, kawalek, kawał
Kanonik, prałat, zawał

 

Mój Boże

Sikorka co podrosła biskup co zmizerniał
pani co włosy suszyła ręcznikiem
a teraz mężowi w domu suszy głowę
wołała „mój ty piesku”
a teraz nie woła

bo miłość nieszczęśliwa ucieka od szczęścia
wytresowana oswojonych gryzie
oślica która bardziej dziwi
nie wtedy gdy mówi ale kiedy milczy
stryj co po śmierci wpadł nagle do domu
przy partyjnym zięciu usiadł niewidzialny

przyszedłem ukląkłem pytałem mój Boże
dlaczego jest niewiara gdy wszystko być może

 

Zobacz także:

Strona zewnętrzna: Świat poezji księdza Twardowskiego

Bajki Iwana Kryłowa

Jan Sztaudynger – tylko dzięki bladze z prawdą sobie radzę

Prawdziwe cudowne JA

Dzieci wiedzą lepiej – co to jest życiowy błąd?

Reklamy

Entry filed under: bajki dla dorosłych. Tags: , , , , .

Nasz mózg – najpotężniejszy komputer świata Taniec w słusznej sprawie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Trackback this post  |  Subscribe to the comments via RSS Feed


Archiwum

Tańcząc z Życiem - blog Ryszarda Skarbka w katalogu Gwiazdor
Katalog stron na MCportal.pl
Rozwój Osobisty

Blog Stats

  • 685,430 hits

%d blogerów lubi to: