Co wspólnego z rozwojem osobistym ma teoria Einsteina?

5 sierpnia 2008 at 19:01 6 Komentarzy

Każdy z nas na pewno zna słynne równanie Einsteina: E=mc2.  W każdej szkole na tym świecie znajduje się ono w programie zajęć z fizyki. Zwykle towarzyszą mu zadania i związane z podróżami kosmicznymi, prędkością światła, sławnym przykładem bliźniaków starzejących się w innym tempie…

A jak sądzicie, w ilu szkołach można usłyszeć o tym, jaki wpływ odkrycia Einsteina mają na nasz rozwój osobisty? Na rozumienie tego, kim jesteśmy my ludzie?

Założę się o jogurt, że w Polsce nie spotkamy takiej szkoły. Na zachodzie Europy i w USA/Kanadzie być może już takie są.

Co więcej, sądzę, że niektórzy z Was czytając ten wstęp zadają sobie pytanie: a mają te odkrycia w ogóle jakiś wpływ? Co ma wspólnego jedno z drugim?

Cofnijmy się zatem najpierw nieco w czasie.

Zanim Einstein zaprezentował swoją teorię względności, nasz świat był opisywany poprzez zasady fizyki Newtona. Opierają się one na założeniu, że zawartość tego świata składa się z ciał stałych, którymi rządzi prawo grawitacji. Nawet wtedy, kiedy w 19-tym wieku zasady Newtona zostały rozszerzone na obszar atomów, wciąż fundamentalnym twierdzeniem było to, że elektrony czy protony są najmniejszym komponentem materii, jej cząstką elementarną.

Einstein w gruncie rzeczy postawił wszystko na głowie. Udowodnił bowiem, że te najmniejsze cząstki nie są tak naprawdę cząstkami, czyli czymś stałym, trwałym i nie zmieniającym się, ale nieustannie wibrującą energią, która objawia się jako coś stałego, jako coś materialnego.

Jeżeli popatrzylibyśmy poprzez mikroskop na „wnętrze” drewna lub metalu zauważylibyśmy ze zdziwieniem, że:

1. większość zawartości tych ciał stałych stanowi pustka. Przestrzenie pomiędzy „cząstkami” są niewspółmiernie ogromne w stosunku do „miejsca”, które zajmują te cząstki

2. „cząstki” znajdują się w nieustannym ruchu. Nieustannie wibrują. Nic nie jest tak naprawdę stałe. Nic nie jest nieruchome, niezmienne i „trwałe” w takim rozumieniu jak nasze potoczne rozumienie solidności stołu zrobionego z dobrego drewna.

Innymi słowy nic nie jest takie, jakim się wydaje być. Wszystko wibruje.
Wszystko jest energią lub właściwie lepiej byłoby powiedzieć: energia jest wszystkim.

To samo dotyczy naszego ciała. Czy wiecie, że w ciągu doby ludzkie ciało wymienia ok. 2.5 kg komórek. Czy w związku z tym zdajemy sobie sprawę, że każdego poranka budzimy się jako nowi ludzie? Czyż to nie jest niesamowite?

Czyż to nie jest niesamowite, że my ludzie, na najniższym poziomie jesteśmy dokładnie tym samym, czym są drzewa, powietrze, jakakolwiek forma istnienia na tym świecie? Jeżeli energia jest wszystkim, to są nią również nasze myśli. Nasza modlitwa jest energią. Nasza zazdrość jest energią. Nasza miłość też nią jest.

A ponieważ na najniższym poziomie wszystko wibruje i nieustannie się zmienia, to również wszystko wpływa na siebie nawzajem. Posługując się językiem fizyków można powiedzieć, że żyjemy w jednej wielkiej „zupie” energii. Rozważania, czy ta energia jako całość jest świadoma pozostawię na inną okazję.

Na pewno nie raz spotkała(e)ś człowieka, który emanował złą energią. Nie lubimy przebywać w gronie takich osób, osób które narzekają, są zgorzkniałe, smutne bądź agresywne. Zapadamy się wtedy w sobie. Wycofujemy. Nasz poziom energii spada.

I odwrotnie. Udział w dobrym szkoleniu, rozmowa z mądrą osobą, osobą emanującą ciepłem – dodaje nam sił. Czyż termin „emanować” nie jest pojęciem z dziedziny energii właśnie 🙂

Dlatego też przede wszystkim uważajmy na nasze własne myśli. Wpływają przede wszystkim na nas i na nasze samopoczucie. Podnoszą lub obniżają naszą wibrację. W dosłownym fizycznym rozumieniu.

Szukajmy też takich miejsc i ludzi, gdzie czujemy wysoki poziom dobrej energii.

Ja mam takie swoje miejsce niedaleko Krakowa. Kiedy czuję się wyczerpany lub spięty, wsiadam na rower i jadę do jednej z podkrakowskich dolinek. Tam, na jednej ze skałek, w zacisznym zagajniku, zawsze dochodzę do siebie…

 

Zobacz także:

Co wspólnego z psychologią sukcesu ma fizyka kwantowa?

Gdzie są granice możliwości naszego mózgu – odc. 2?

Czy duchowość jest ucieczką od rzeczywistości?

0,75 czyli potęga Życia

WAŻNE – życie spoza naszej planety odnalezione?

 

Reklamy

Entry filed under: odkrycia naukowe, rozwój duchowy, rozwój osobisty. Tags: , , , , , , , , , , , , , , .

!!! WAŻNE !!! – proszę o TWOJĄ OPINIĘ Dzieci wiedzą lepiej – co to jest -ymizm?

6 Komentarzy Add your own

  • 1. Kamil Przeorski  |  5 sierpnia 2008 o 20:54

    Swietny wpis Rysiek 🙂

    Polecam wpis na Blogu Alex’a o podobnej konkluzji:
    http://alexba.eu/2008-04-25/rozwoj-kariera-praca/rezonans-limbiczny/

    Serdecznie pozdrawiam,
    Kamil

    Odpowiedz
  • 2. Ryszard Skarbek  |  5 sierpnia 2008 o 23:01

    Witaj Kamil,

    dziekuję. Przeczytałem wpis Alexa i bardzo ciekawą dyskusję, która się z nim wiąże. I jeśli dobrze czytam, wziąłeś w niej bardzo aktywny udział 🙂
    Dyskusja dot. wpisu Alexa podsunęła mi też pomysł na kolejny post – nt. kultury organizacyjnej w dużych firmach. Właśnie w takiej pracuję od wielu lat.

    W moim poście chciałem przede wszystkim zwrócić uwagę na to, jak wielką wagę niesie ze sobą odkrycie, że wszystko jest energią. Chciałbym również podkreślić, że jest to odkrycie pochodzące ze świata nauki. A więc jest to bardziej WIEDZA, niż wiara. I przede wszystkim na to, że uznanie tego faktu może w niesamowity sposób wzmocnić nasze pozytywne postawy, jak również pomóc nabrać pewności, co do wyboru takich, a nie innych zasad postępowania.

    Podam przyklad: Prawo Przyciągania (the Secret) zyskało ostatnio niesamowitą popularność. Mam jednak wrażenie, że wiele osob WIERZY w nie w sposób bezkrytyczny i w związku z tym nieświadomy. Ludzie skupiają się na doborze odpowiednich technik wizualizacyjnych, ale nie zastanawiają się co tak naprawdę leży u podstaw tej zasady. Przyszła mi w tym momencie do głowy metafora „Gożdzikowej”: uzywaj etopiryny, bo Goździkowa tak poradziła. Ale dlaczego właśnie etopiryna i na jakiej zasadzie właściwie działa??? 🙂

    Pozdrawiam Serdecznie

    Rysiek

    Odpowiedz
  • 3. Bartosz Zajaczkowski  |  6 sierpnia 2008 o 18:34

    Einstein był bardzo mądrym człowiekiem…

    Oprócz ludzi i miejsc emaujących pozytywną energią, dodałbym jeszcze pewne określone czynności… Przykładowo uwielbiam biegać. Bieganie sprawia mi olbrzymią przyjemność, ale prawdziwą zmianę odczuwam też później. Bez względu na to jak się czuję przed joggingiem, po nim zawsze jestem spokojny i wesoły. Cała złość, nerwy i zniechęcenie, cała negatywna energia, wychodzi razem z potem… Myślę, że każda taka czynność, która pozwala człowiekowi „zbliżyć się do natury” będzie miała podobny efekt jak pozytywni dobrzy ludzie i ciche przyjemne zakątki. 🙂

    Pozdrawiam serdecznie…

    Odpowiedz
  • 4. novika88  |  6 sierpnia 2008 o 21:24

    a mnie własnie opuściła osoba, przy której czułam wysoki poziom dobrej energii…

    Odpowiedz
  • 5. Ryszard Skarbek  |  7 sierpnia 2008 o 08:00

    Novika, skończyło się życie, czy miłość?

    Odpowiedz
  • 6. Dominika  |  8 marca 2010 o 13:44

    Bardzo fajne nawiązanie do Einsteina. On był niesamowity, słuchałam jego biografii. Ten człowiek nigdy się nie poddawał, wiecznie szukał, odkrywał, otaczał się ciekawymi, inspirującymi osobami i nie przejmował zdaniem i opiniami innych naukowców, którzy tkwili w schematach.
    To wszystko uważam za podstawy jego sukcesu, zresztą takie cechy są wspólne dla wielu osób, którzy osiągnęli sukces w swoim życiu i spełniają swoje marzenia:)

    A, co do prawa przyciągania, tak, z reguły, ci, którzy w nie powątpiewają, myślą, że to jakaś magiczna siła, haah, a to przecież czysta fizyka. Zresztą napisałam o tym wpis na moim blogu:)

    Pozdrawiam serdecznie

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Trackback this post  |  Subscribe to the comments via RSS Feed


Archiwum

Tańcząc z Życiem - blog Ryszarda Skarbka w katalogu Gwiazdor
Katalog stron na MCportal.pl
Rozwój Osobisty

Blog Stats

  • 678,386 hits

%d blogerów lubi to: