Czy wolna wola jest tylko iluzją?

14 czerwiec 2009

P332/0125

Fot. Science Foto Library

Jednym z atrybutów człowieczeństwa jest wolna wola, dzięki której jesteśmy zdolni samodzielnie i dobrowolnie podejmować decyzje i dokonywać wyborów, także moralnych – między dobrem a złem. Tym właśnie mamy się m.in. różnić od zwierząt, których zachowanie jest z góry zdeterminowane przez zakodowane w nich odruchy.

Jak się jednak rodzi w nas wolna wola? To wielka zagadka, zarówno dla filozofów, jak i neurobiologów. Ci ostatni oczywiście szukają wyjaśnienia mechanizmów aktów woli w mózgu. Wierzą, że cała sfera zjawisk świadomości – nasze myśli, uczucia, wrażenia, radości i smutki, poczucie indywidualności – to nic innego jak rezultat aktywności olbrzymiej liczby neuronów, czyli komórek nerwowych mózgu. To tam muszą się rodzić wszelkie działania i ich intencje.

Potwierdzają to przypadki osób, które wskutek uszkodzenia mózgu utraciły wolną wolę – np. mają wrażenie, że ich ręce wykonują ruchy, których nie są w stanie świadomie kontrolować.

Panie doktorze, co ja powiedziałem?

Dziś w “Science” zespół neurobiologów z francuskiego CNRS (odpowiednik polskiego PAN) i szpitala w Lyonie opisuje eksperyment przeprowadzony na siedmiu pacjentach czekających na operację guza mózgu. Zwykle w takich wypadkach neurochirurdzy muszą stymulować różne partie kory mózgowej przed operacją, kiedy pacjent jest tylko miejscowo znieczulony i w pełni świadomy tego, co się z nim dzieje. Robią to po to, żeby podczas przyszłego zabiegu nie uszkodzić jakichś ważnych ośrodków. Francuscy badacze poprosili pacjentów, by przy okazji zgodzili się wziąć udział w doświadczeniu. Interesowała ich głównie kora ruchowa w płacie czołowym, która – jak było wiadomo z wcześniejszych badań – jest kluczowa w inicjowaniu i wykonywaniu działań przez człowieka, a także tylna kora ciemieniowa, w której – jak podejrzewano – powstają wyobrażenia podejmowanych ruchów.

Do wybranych miejsc przykładali elektrody i przez kilka sekund drażnili je miliamperowymi prądami. Kiedy pobudzali korę ciemieniową, pacjenci czuli wyraźnie wolę działania – dobrowolnego poruszenia kończynami, ustami. Mówili: “poczułem chęć oblizania ust”, “chciałam ruszyć nogą, zacisnąć pięść”. Bez naprowadzania przez eksperymentatorów używali takich słów jak “wola”, “chęć”, “pragnienie”.

Co ciekawe, kiedy zwiększano natężenie prądu w elektrodach, badanym wydawało się nie tylko, że pragną się poruszyć, ale też, że ich wola się spełniła. Że chcieli poruszyć nogą, ramionami i to zrobili. “Poruszyłem ustami, coś mówiłem, co powiedziałem?” – pytał jeden z nich. Ale głęboko się mylili. W tym czasie – jak sprawdzili naukowcy – nie drgnął ani jeden mięsień ich ciała!

Z kolei drażnienie okolic przedruchowych ich kory czołowej sprawiało, że naprawdę podnosili palce, przekręcali nadgarstki, łokcie, przedramię, ale nie czuli żadnej woli wykonania tych ruchów. Więcej – byli ich kompletnie nieświadomi.

Spóźniona iskra świadomości

Naukowcy piszą więc w konkluzji, że nasze subiektywne (i czasem iluzoryczne) poczucie, że się poruszamy, czy mówimy, nie jest rezultatem samego ruchu ciała. Powstaje w innym obszarze mózgu – korze ciemieniowej, tam, gdzie rodzą się nasze intencje i przewidywane są ich konsekwencje. I to zanim w ogóle działanie zostanie podjęte.

Czy tam tkwi właśnie ośrodek naszej woli? Zapewne nie tylko. W kilku poprzednich eksperymentach pokazano, że również pobudzanie dodatkowego obszaru ruchowego (SMA – supplementary motor area) w korze czołowej powodowało, że badani odczuwali chęć wykonania ruchu, a przy mocniejszych impulsach wykonywali go, postrzegając to jako akt ich wolnej woli (choć tak naprawdę ruch wymuszali neurochirurdzy).

Co więcej, choć pewne jest, że chęć podjęcia działania rodzi się w naszym mózgu przed jego wykonaniem, to wcale nie jest jasne, jak i kiedy sobie naszą wolę uświadamiamy. I czy przypadkiem wyboru nie dokonuje wcześniej samodzielnie nasz mózg – bez udziału świadomości.

Wskazują na to słynne doświadczenia Benjamina Libeta z 1986 r. Tego badacza zaintrygował wcześniejszy eksperyment niemieckiego neurologa Hansa Kornhubera, który polecił badanym podnosić palec wskazujący, a jednocześnie mierzył elektryczną aktywność ich mózgu. Odkrył, że ruch palca jest poprzedzony mniej więcej o sekundę nagłym skokiem potencjału, jakby “iskrą” woli badanych decydujących się ruszyć palcem.

Libet zrobił więcej. Polecił jeszcze badanym zapamiętać, kiedy dokładnie w ich umyśle pojawiła się chęć podniesienia palca. Rezultat był zdumiewający – najpierw wzbudzała się “iskra” (neurolodzy zwą ją “potencjałem przygotowującym”), a dopiero potem uświadomione pragnienie, czyli akt naszej woli, i – kilkaset milisekund później – samo działanie. Naukowiec podglądający aktywność naszego mózgu mógłby więc wcześniej od nas wiedzieć o naszych intencjach! Takie doświadczenie zresztą opisano w zeszłym roku – uczeni z Instytutu Maksa Plancka potrafili przewidzieć, którą ręką badany naciśnie guzik, kilka sekund wcześniej, niż ten o tym “dobrowolnie” zdecydował.

Czy jesteśmy odpowiedzialni za nasz mózg?

W obliczu takich odkryć Eric Kandel, biochemik, noblista, kilka lat temu pisał: “Jeśli nasz wybór jest zdeterminowany w mózgu, zanim jeszcze o nim świadomie zdecydujemy, to w takim razie gdzie jest nasza wolna wola? Czy to tylko iluzja, racjonalizacja naszych działań, po tym jak już zostały podjęte?”.

Niektórzy filozofowie – za Zygmuntem Freudem – mówią na to, że jesteśmy wolni w swoich wyborach, ale po prostu dokonuje ich nasza podświadomość. Z kolei Libet sugeruje, że nasze zamiary są inicjowane bez udziału świadomości, ale zanim dojdą do skutku, nasza jaźń ma prawo weta. Byłaby więc cenzorem dla nieświadomych procesów, które – co pewne – stanowią zdecydowaną większość aktywności ludzkiego umysłu.

To oczywiście rodzi wiele pytań natury filozoficznej i moralnej, swego czasu zabawnie spuentowanych w “New Yorkerze” na rysunku satyrycznym, na którym oskarżony zwraca się do sędziego: “Panie sędzio, jestem niewinny z uwagi na determinizm biologiczny”.

Źródło: Gazeta Wyborcza, 09.05.2009
http://wyborcza.pl/1,75476,6582890,wolna_wola_jest_iluzja_.html

 

Zobacz także:

Mózg, mój właściciel

Mózg na zakręcie

Nasz mózg – najpotężniejszy komputer świata

Gdzie są granice możliwości naszego mózgu?

Maurice Ravel – Inżynier czy Kompozytor?

Korzystanie z wyszukiwarem zmienia nasze mózgi

Entry Filed under: neuronauka, odkrycia naukowe, psychologia. Tagi: , , , , , .

4 Comments Add your own

  • 1. Michał  |  2 lipiec 2009 at 9:45 am

    W dzisiejszych czasach wszystko jest możliwe, tak skomentować mogę ten niesamowicie ciekawy artykuł. Pozdrawiam.

    Odpowiedz
  • 2. geralt  |  16 sierpień 2009 at 11:39 pm

    Nawet jeśli bezpośrednio to podświadomość podejmuje wiele decyzji, to mamy przecież na nią jakiś wpływ, więc pośrednio jednak wolną wolę mamy.

    Odpowiedz
  • 3. elżbieta  |  17 październik 2009 at 8:08 pm

    Panie Ryszardzie co to się dzieje?
    Takie długie milczenie!
    Łzy mi lecą z niepokoju………….
    Tak tu było przyjemnie i ciekawie…………
    Opuścił Pan siebie samego czy nas?
    Proszę powrócić i czynić nam czas w internecie ciekawszym…….
    Mam nadzieję,że jest Pan zdrowy i szczęśliwy;
    Serdecznie i gorąco pozdrawiam,żeby w sercu zawsze paliło się światło….
    elżbieta

    Odpowiedz
  • 4. Ryszard Skarbek  |  24 październik 2009 at 5:21 pm

    Pani Elu,

    dużo się dzieje ! Skupiłem się ostatnio na dużym przedsięwzięciu, którym, mam nadzieję, niedługo będę mógł się pochwalić.

    Coraz więcej czasu poświęcam też tańcowi. Efekty można zobaczyć mi.in. w serwisie http://www.fotodance.pl
    (np. zdjęcia z pażdziernikowego turnieju w Rybniku: http://www.fotodance.pl/rybnik_4_10_2009/index.html
    - proszę zajrzeć do bloku II).

    Tak więc na bloga nie starcza czasu. Ale sądzę, że kiedyś wrócę. Może nawet w postaci książki :-)
    Póki co jednak muszę przeprosić za ciszę w tym miejscu. Przerwałem dosyć gwałtownie i mam wyrzut sumienia, że nie zmobilizowałem się, żeby choć dwa słowa napisać o planowanych przedłużonych wakacjach.

    Dziękuję bardzo za ciepłe słowa! To bardzo miłe usłyszeć, że można tak pozytywnie zapisać się w czyjejś pamięci.

    Do usłyszenia, do zobaczenia Pani Elu.

    Pozdrawiam Serdecznie

    Rysiek

    Odpowiedz

Leave a Comment

Required

Required, hidden

Some HTML allowed:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <pre> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Trackback this post  |  Subscribe to the comments via RSS Feed


Strony

Najnowsze komentarze

Najpopularniejsze wpisy

Tagi

autorytet bajki dla dorosłych bogactwo Ciekawostki depresja dzieci dzieci wiedzą lepiej efektywność menadżera emocje Inspiracje inteligencja emocjonalna jedność kariera komunikacja LoA medytacja miłość mózg niepokój pasja pieniądze praca praca zespołowa prawda Prawo Przyciągania przywództwo radość rozwój duchowy rozwój osobisty równowaga samoświadomość spontaniczność stres sukces szczęście sztuka The Secret tożsamość umysł wartości wypalenie zawodowe zarządzanie zarządzanie stresem świadomość życie

Archiwa

Blogroll

Meta

Tańcząc z Życiem - blog Ryszarda Skarbka w katalogu Gwiazdor
Katalog stron na MCportal.pl
TopBlogi - Najlepsze Blogi w Polsce
Rozwój Osobisty
Katalog Ciekawych Stron - Zapraszamy!
powerlink

Blog Stats