Geniusz jest w Tobie

Trzeba odwagi, aby wyjsc poza przecietnosc i przekroczyc silna potrzebe dopasowania sie (glownie po to, by uzyskac akceptacje otoczenia). Czy wiesz, ze zanim uksztaltowalo Cie dziecinstwo, zanim “kupiles” od otoczenia wszystkie przekonania na temat tego kim jestes, otrzymale(a)s bezcenny i niepowtarzalny dar tego kim naprawde jestes TY? Czy wiesz, ze Twoim naturalnym stanem jest nieogranoczona inteligencja, madrosc i wyobraznia. To wszystko czeka na Ciebie w Tobie. To od Ciebie zalezy, czy siegniesz gleboko i odkryjesz te nieograniczone zasoby.

Nie pozwol swojemu ego sciagac Cie na poziom przecietnosci. Ono chce bys pozostal “malym”, bo wtedy moze Cie kontrolowac.

Kluczem do tego, aby stworzyc zycie, jakiego pragniesz i na jakie zaslugujesz nie jest starac sie jeszcze bardziej, lecz przede wszystkim uwierzyc w siebie. Jestes czescia wiekszej calosci o nieograniczonych mozliwosciach.

“Wszyscy twierdzilli, ze to jest niemozliwe, dopoki nie pojawil sie ten, ktory nie wiedzial, ze inni tak twierdza i po prostu to zrobil”

Wszechswiat jest we mnie. Ja jestem we Wszechswiecie.

Odpowiedzi: 2 to “Geniusz jest w Tobie”

  1. Aga_M Powiedział/a:

    Ostatnio coraz częściej się przekonuję, że to otoczenie wywiera bardzo duży wpływ na naszą motywację/jej brak, na nasze podejście do kariery, pieniędzy i samorealizacji .. Łatwiej jest się zmotywować do nauki/pracy-również tej nad sobą, jesli wszyscy/wszystko wokół skłania Cię ku temu. Oczywiście nie i do przesady! Wyścig szczurów nie jest przykładem pozytywnego motywatora.. Presja i stres również nie służą rozwojowi. Mam namyśli raczej wsparcie, towarystwo nam-podobnych, lekkie popychanie siebie nawzajem do przodu, podpowiadanie sobie i wzajemna życzliwość. Pytanie - czy takie grona ludzi jeszcze istnieją ?? Czy została ostra rywalizacja, podstawianie nóg i pozostawianie przeszkód pozostałym? …

  2. Ryszard Skarbek Powiedział/a:

    Agnieszko,

    dziekuje za ten komentarz. Absolutnie zgadzam sie z Toba, ze otoczenie wywiera na nas ogromny wplyw. I nie jest latwo
    Ale chcialbym tez powiedziec, ze moim zdaniem mamy taki wybor: albo bedziemy “sterowani z zewnatrz” i wtedy decydujacy na nas wplyw bedzie mialo otoczenie, albo bedziemy “sterowani z naszego wnetrza” i wtedy to przede wszystkim my bedziemy decydowac o naszym zyciu. To wymaga sily, a przede wszystkim jasnosci czego sie chce. “Jesli nie wiesz dokad zmierzasz, dojdziesz gdziekolwiek”. I to tez nie jest proste. Sadze, ze do tej jasnosci dochodzi sie latami, uczac sie najwiecej na swoich bledach. Ale goraco tez wierze, ze warto. Bo tylko wtedy bedziemy mogli zaspiewac, jak Sinatra w swojej piosence “I did it my way”. To bylo i jest moje zycie, stworzone przeze mnie - nie przez innych.

    Sadze rowniez, ze bardzo pomaga umiejetnosc zaakceptowania, ze ktos inny moze chciec podazac inna droga, moze byc (w naszej ocenie)agresywny, bezkompromisowy. Tak naprawde nie jestesmy w stanie zmienic innych osob i jezeli ich postepowanie stanowi dla nas problem, to cierpimy przede wszystkim my. Jeszcze raz chce podkreslic, ze nie chodzi mi to o to, zeby zgadzac sie z postepowaniem innych, ale zeby zaaakceptowac fakt, ze inni moga byc inni i nie pozwolic na to, zebysmy emocjonalnie cierpieli z tego powodu. Duzo interesujacych informacji na ten temat mozna znalezc u Byron Katie. Jej strona internetowa to http://www.thework.com. Goraco polecam.

    I na koniec pozytywny akcent. Moim zdaniem kazdy z nas moze znalezc osoby podobne do siebie. I rzeczywiscie warto ich szukac. Ich towarzystwo, nadawanie “na wspolnej fali” niezwykle pomaga.
    Mam znajdziesz, ze Ty znajdziesz ich rowniez w tym blogu lub w http://zenforest.wordpress.com

    Do uslyszenia

    Rysiek

    ps. tematowi wyscigu szczurow byc moze poswiece dedykowany post. Mam wiele obserwacji z tym zwiazanych. Tu moze tylko wspomne, ze widzialem wiele osob, ktore “robily kariere”, byly niezwykle przebojowe, bardzo szybko awansowaly itd. Jednakze, kiedy osiagnely swoj szczyt wcale nie wygladaly na szczesliwe…

Napisz odpowiedź