<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	>
<channel>
	<title>Komentarze do wpisu 'Geniusz jest w Tobie'</title>
	<atom:link href="http://rozwojosobisty.wordpress.com/2008/04/26/geniusz-jest-w-tobie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://rozwojosobisty.wordpress.com/2008/04/26/geniusz-jest-w-tobie/</link>
	<description>Blog nt. Rozwoju Osobistego</description>
	<pubDate>Thu, 24 Jul 2008 02:00:27 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=MU</generator>
		<item>
		<title>Przez: Ryszard Skarbek</title>
		<link>http://rozwojosobisty.wordpress.com/2008/04/26/geniusz-jest-w-tobie/#comment-18</link>
		<dc:creator>Ryszard Skarbek</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 29 Apr 2008 07:12:40 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://rozwojosobisty.wordpress.com/?p=30#comment-18</guid>
		<description>Agnieszko,

dziekuje za ten komentarz. Absolutnie zgadzam sie z Toba, ze otoczenie wywiera na nas ogromny wplyw. I nie jest latwo 
Ale chcialbym tez powiedziec, ze moim zdaniem mamy taki wybor: albo bedziemy “sterowani z zewnatrz” i wtedy decydujacy na nas wplyw bedzie mialo otoczenie, albo bedziemy “sterowani z naszego wnetrza” i wtedy to przede wszystkim my bedziemy decydowac o naszym zyciu. To wymaga sily, a przede wszystkim jasnosci czego sie chce. “Jesli nie wiesz dokad zmierzasz, dojdziesz gdziekolwiek”. I to tez nie jest proste. Sadze, ze do tej jasnosci dochodzi sie latami, uczac sie najwiecej na swoich bledach. Ale goraco tez wierze, ze warto. Bo tylko wtedy bedziemy mogli zaspiewac, jak Sinatra w swojej piosence “I did it my way”. To bylo i jest moje zycie, stworzone przeze mnie - nie przez innych. 

Sadze rowniez, ze bardzo pomaga umiejetnosc zaakceptowania, ze ktos inny moze chciec podazac inna droga, moze byc (w naszej ocenie)agresywny, bezkompromisowy. Tak naprawde nie jestesmy w stanie zmienic innych osob i jezeli ich postepowanie stanowi dla nas problem, to cierpimy przede wszystkim my. Jeszcze raz chce podkreslic, ze nie chodzi mi to o to, zeby zgadzac sie z postepowaniem innych, ale zeby zaaakceptowac fakt, ze inni moga byc inni  i nie pozwolic na to, zebysmy emocjonalnie cierpieli z tego powodu. Duzo interesujacych informacji na ten temat mozna znalezc u Byron Katie. Jej strona internetowa to http://www.thework.com. Goraco polecam.

I na koniec pozytywny akcent. Moim zdaniem kazdy z nas moze znalezc osoby podobne do siebie. I rzeczywiscie warto ich szukac. Ich towarzystwo, nadawanie “na wspolnej fali” niezwykle pomaga.
Mam znajdziesz, ze Ty znajdziesz ich rowniez w tym blogu lub w http://zenforest.wordpress.com

Do uslyszenia

Rysiek

ps. tematowi wyscigu szczurow byc moze poswiece dedykowany post. Mam wiele obserwacji z tym zwiazanych. Tu moze tylko wspomne, ze widzialem wiele osob, ktore “robily kariere”, byly niezwykle przebojowe, bardzo szybko awansowaly itd. Jednakze, kiedy osiagnely swoj szczyt wcale nie wygladaly na szczesliwe…</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Agnieszko,</p>
<p>dziekuje za ten komentarz. Absolutnie zgadzam sie z Toba, ze otoczenie wywiera na nas ogromny wplyw. I nie jest latwo<br />
Ale chcialbym tez powiedziec, ze moim zdaniem mamy taki wybor: albo bedziemy “sterowani z zewnatrz” i wtedy decydujacy na nas wplyw bedzie mialo otoczenie, albo bedziemy “sterowani z naszego wnetrza” i wtedy to przede wszystkim my bedziemy decydowac o naszym zyciu. To wymaga sily, a przede wszystkim jasnosci czego sie chce. “Jesli nie wiesz dokad zmierzasz, dojdziesz gdziekolwiek”. I to tez nie jest proste. Sadze, ze do tej jasnosci dochodzi sie latami, uczac sie najwiecej na swoich bledach. Ale goraco tez wierze, ze warto. Bo tylko wtedy bedziemy mogli zaspiewac, jak Sinatra w swojej piosence “I did it my way”. To bylo i jest moje zycie, stworzone przeze mnie - nie przez innych. </p>
<p>Sadze rowniez, ze bardzo pomaga umiejetnosc zaakceptowania, ze ktos inny moze chciec podazac inna droga, moze byc (w naszej ocenie)agresywny, bezkompromisowy. Tak naprawde nie jestesmy w stanie zmienic innych osob i jezeli ich postepowanie stanowi dla nas problem, to cierpimy przede wszystkim my. Jeszcze raz chce podkreslic, ze nie chodzi mi to o to, zeby zgadzac sie z postepowaniem innych, ale zeby zaaakceptowac fakt, ze inni moga byc inni  i nie pozwolic na to, zebysmy emocjonalnie cierpieli z tego powodu. Duzo interesujacych informacji na ten temat mozna znalezc u Byron Katie. Jej strona internetowa to <a href="http://www.thework.com" rel="nofollow">http://www.thework.com</a>. Goraco polecam.</p>
<p>I na koniec pozytywny akcent. Moim zdaniem kazdy z nas moze znalezc osoby podobne do siebie. I rzeczywiscie warto ich szukac. Ich towarzystwo, nadawanie “na wspolnej fali” niezwykle pomaga.<br />
Mam znajdziesz, ze Ty znajdziesz ich rowniez w tym blogu lub w <a href="http://zenforest.wordpress.com" rel="nofollow">http://zenforest.wordpress.com</a></p>
<p>Do uslyszenia</p>
<p>Rysiek</p>
<p>ps. tematowi wyscigu szczurow byc moze poswiece dedykowany post. Mam wiele obserwacji z tym zwiazanych. Tu moze tylko wspomne, ze widzialem wiele osob, ktore “robily kariere”, byly niezwykle przebojowe, bardzo szybko awansowaly itd. Jednakze, kiedy osiagnely swoj szczyt wcale nie wygladaly na szczesliwe…</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Aga_M</title>
		<link>http://rozwojosobisty.wordpress.com/2008/04/26/geniusz-jest-w-tobie/#comment-16</link>
		<dc:creator>Aga_M</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 28 Apr 2008 20:53:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://rozwojosobisty.wordpress.com/?p=30#comment-16</guid>
		<description>Ostatnio coraz częściej się przekonuję, że to otoczenie wywiera bardzo duży wpływ na naszą motywację/jej brak, na nasze podejście do kariery, pieniędzy i samorealizacji .. Łatwiej jest się zmotywować do nauki/pracy-również tej nad sobą, jesli wszyscy/wszystko wokół skłania Cię ku temu. Oczywiście nie i do przesady! Wyścig szczurów nie jest przykładem pozytywnego motywatora.. Presja i stres również nie służą rozwojowi. Mam namyśli raczej wsparcie, towarystwo nam-podobnych, lekkie popychanie siebie nawzajem do przodu, podpowiadanie sobie i wzajemna życzliwość. Pytanie - czy takie grona ludzi jeszcze istnieją ?? Czy została ostra rywalizacja, podstawianie nóg i pozostawianie przeszkód pozostałym? ...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ostatnio coraz częściej się przekonuję, że to otoczenie wywiera bardzo duży wpływ na naszą motywację/jej brak, na nasze podejście do kariery, pieniędzy i samorealizacji .. Łatwiej jest się zmotywować do nauki/pracy-również tej nad sobą, jesli wszyscy/wszystko wokół skłania Cię ku temu. Oczywiście nie i do przesady! Wyścig szczurów nie jest przykładem pozytywnego motywatora.. Presja i stres również nie służą rozwojowi. Mam namyśli raczej wsparcie, towarystwo nam-podobnych, lekkie popychanie siebie nawzajem do przodu, podpowiadanie sobie i wzajemna życzliwość. Pytanie - czy takie grona ludzi jeszcze istnieją ?? Czy została ostra rywalizacja, podstawianie nóg i pozostawianie przeszkód pozostałym? &#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
