Czy wiesz, że ludzie, ktorzy medytują są o wiele szczęśliwsi?
Czy wiesz, ze osoby, ktore kazdego dnia medytuja odczuwaja o wiele wyzszy poziom “szczesliwosci”? Badania potwierdzaja rowniez, ze osoby medytujace sa zdrowsze i zyja dluzej. Ich umysly sa rowniez bardziej “wyostrzone”, dzieki czemu ich mozliwosci rozwiazywania problemow sa duzo wyzsze. M.in. dlatego wielu czolowych liderow tego swiata, wlaczajac w to prezesow firm z listy “Fortune 500″ medytuje kazdego dnia. Mozgi osob medytujacych produkuja o wiele wiecej substancji chemicznych, ktore sprawiaja, ze czujemy sie naprawde dobrze. Wg najnowszych badan osoby regularnie medytujace odczuwaja duzo mniej niepokoju, strachu, gniewu, sa w stanie tworzyc duzo lepsze i twalsze relacje z ludzmi. Odczuwaja rowniez duzo wyzszy poziom zadowolenia i spelnienia w zyciu.
Zobacz takze:
Czy wiesz, ze nasz mozg generuje fale odzwierciedlajace nasz stan?
9 maj 2008 @ 5:12 pm
Zgadzam się z powyższym w stu procentach. Medytacja, paradoksalnie, mimo że jest stanem nie-myślenia, niezwykle pomaga wyostrzyć intelekt . Mózg w chwilach gdy jest naprawdę potrzebny, pracuje znacznie lepiej i w bardziej zdyscyplinowany sposób niż mózg osoby która nigdy nie medytuje!
10 maj 2008 @ 9:11 przed południem
Dziekuje Zenforest,
w kolejnych postach nt. medytacji napisze o wynikach ostatnich badan dot. tego, co dzieje sie w mozgu osob przezywajacych stan glebokiej medytacji. To bardzo ciekawe informacje. Dotycza m.in. tzw. “brain plasticity”. Coraz bardziej swiat duchowy i naukowy zblizaja sie do siebie. Odkrycia fizyki kwantowej coraz bardziej rowniez potwierdzaja zasadnosc roznych praktych duchowych. To fascynujace.
Pozdrawiam
Rysiek
14 maj 2008 @ 8:42 pm
Z wielką ciekawością czekam na wyniki tego typu badań
Choć po trochu wiem już jak działa medytacja - przyznam że czuję się żywym przykładem, bo w okresach gdy szczególnie dużo (i skutecznie) medytowałam - poziom mego spokoju i zadowolenia znacząco wzrastał. A także - odporność na stres. Nie przeżywałam już niczego tak mocno jak wcześniej. Wszystko jakoś łagodnie się rozpływało
Ryśku, dodałam Twego bloga do mojego blogrolla
Pozdrawiam serdecznie!
Zenforest