Kinesiology - czy można łatwo odróżnić prawdę od fałszu?

Posted in rozwój duchowy ze znacznikami, , , , , on 16 maj 2008 by Ryszard Skarbek

Dzis zaczne troche od tylu. Tematem przewodnim jest ”kinesiology”, ale zanim wyjasnie ten termin, najpierw kilka slow nt. Dr David Hawkins’a. W trakcie tego postu wyjasni sie, dlaczego zaczynamy od tylu.

Dr David Hawkins

Dr David. R. Hawkins jest doktorem psychiatrii i dozywotnim czlonkiem Amerykanskiego Towarzystwa Psychiatrycznego. W trakcie swojej 50-letniej pracy naukowej prowadzil badania wraz z wieloma noblistami. Otrzymal rowniez tytul szlachecki od Krolowej Danii. Opublikowal kilka bardzo ciekawych ksiazek (o ktorych kilka slow pozniej). W kazdym razie mamy do czynienia z osoba bardzo wiarygodna i szanowana. A pisze o tym dlatego, ze metoda, ktora opracowal wydaje sie nieprawdopodobna.

W oparciu o swoje 29-letnie badania udowodnil, ze czlowiek potrafi w sposob naturalny odrozniac prawde od falszu (lub dokladniej nalezaloby powiedziec: od nieprawdy). Niezawodnym testem jest reakcja naszych miesni. Niewiarygodnie prosty test polega na naciskaniu wyciagnietego na wprost ramienia i badania jego rekacji na wypowiedziane stwierdzenie lub obraz. Jezeli stwierdzenie jest prawdziwe, jezeli obraz jest pozytywny - ramie osoby testowanej nie opadnie pod wplywem nacisku. Bedzie silne. Jezeli jest przeciwnie - ramie zareaguje slaboscia miesni i obnizy sie.

Kiedy dr Hawkins po raz pierwszy natknal sie na “kinesjologie”, byl czlowiekiem sukcesu. Jak opowiada sam osobie, w tym czasie, wieku 38 lat przezyl jednak transformacje duchowa i doswiadczyl cudownego uzdrowienia ciezkiej choroby. Od tego momentu poswiecil sie glownie zglebianiu i rozwojowi “kinezjologii”. Do tej pory poswiecil na to prawie 30 lat zycia!

Opracowal skale, ktora pozwala kalibrowac poziom swiadomosci danej osoby, grupy osob, systemu filzoficznego, idei, ruchu politycznego, firmy, dowolnego obszaru geograficznego, a nawet calej ludzkowsci w dowolnym okresie historycznym.  Wszystko bowiem opiera sie na zasadzie, iz czlowiek jest czescia wiekszej cialosci. Ze jest ta sama energia, ktora objawia sie w roznych formach. Energii, ktora jest niegraniczona, zarowno w przestrzeni, jak i w czasie. W zwiazku z tym nie ma znaczenia, kiedy zadajemy pytanie i w odniesieniu do jakiego “obiektu” lub czasu. Wszechswiat (poprzez nas) zawsze odpowie. “Ja jestem we Wszechswiecie, a Wszechswiat we mnie”.
 
Najwazniejsze jest zalozenie, ze nasze cialo nie umie klamac, ani oszukiwac. Nie ma bowiem przekonan lub obaw, ktore serwuje nam nasza psychika - przede wszystkim nasze “ego”. Nie ma wiec w naszym ciele barier, ktore separuja nas od czystej wiedzy, jaka jest Bog, Sila Wyzsza, Wszechswiat, Energia (wybierz nazwe, ktora najbardziej Ci odpowiada).
Skala, ktora Hawkins opracowal rozposciera sie pomiedzy 1, a 1000. 1 to najnizszy poziom swiadomosci. 1000 to poziom Boga. Skala jest logarytmiczna (a wiec nie liniowa, nie proporcjonalna). Wg Hawkins’a  200 jest poziomem przelomowym. To tutaj zaczyna sie Intergralnosc, Uczciwosc. Ponizej jest cierpienie, strach, agresja. Poziom 350 to Akceptacja. 500 to Milosc. Zakres 700-1000 to obszar Oswiecenia. Byc moze w nastepnych odcinkach napisze wiecej o rozumieniu tych poszczegolnych pojec w odniesieniu do tej skali, bo to bardzo wazne.
 
Dzis moze tylko wspomne, ze wg Hawkins’a ludzkosc, jako calosc przekroczyla niedawno poziom 200! I tu niesamowita ciekawostka - wg niego nastapilo to w momenice, kiedy Polska rozmontowala system socjalistyczny. Brawo!
W wyniku przekroczenia poziomu 200 (ktory jest rowniez generalnie poziomem intelektu) zaczal sie wiec w swiecie anglosaskim zwrot w strone duchowosci. I to mozna wyraznie zaobserwowac. Ilosc ksiazek, kursow, nurtow zwiazanych z rozwojem osobistym, ktore pojawiaja sie na Zachodzie od konca ubieglego wieku jest oszalamiajaca. Caly nurt New Age jest tego najlepszym przykladem.

 

Na koniec krotki cytat z ksiazki Hawkins’a “Power vs Force”: 
“Man thinks he lives by virtue of the forces he can control, but in fact, he’s governed by power from unrevealed sources, power over which he has no control. Because power is effortless, it goes unseen and unsuspected. Force is experienced through the senses; power can be recognized only through inner awareness.”
 
Polecam te ksiazke wszystkim “glebokim poszukiwaczom” :-)

 

Pozdrawiam Serdecznie

Ryszard Skarbek

ps. winien jestem jeszcze wyjasnienie dlaczego na poczatku zaczelismy od tylu. Termin “kinesiology” w swojej oryginalnej formie zwiazany jest ze swiatem akademickim. W oryginale: 
 

“Kinesiology is a common name for college and university academic departments that include many specialized areas of study in which the causes and consequences of physical activity are examined from different perspectives. Many colleges and universities around the world have schools of kinesiology. These institutions are 4 - 7 year courses leading to BS, MA and Ph.D. degrees. A kinesiologist is a person who has completed one of these programs graduating with one of these degrees.”

Od momentu jednak, kiedy inny naukowiec, dr Goodheart, po raz pierwszy w historii, na poczatku lat 60-tych, rozpoczal badania nad rekacja ludzkich miesni na stumulator “niefizyczny”, termin “kinesiology” rozprzestrzenil sie na ten wlasnie obszar. Wg roznych zrodel obecnie istnieje ok. 80 roznych form terapii zwiazanych z reakcja ludzkich miesni i ktore uzywaja terminu “kinesiology”. 

 

The Secret 2

Posted in Uncategorized ze znacznikami, , , , , , on 11 maj 2008 by Ryszard Skarbek

Tak niedawno pisalem o filmie The Secret (i o malo znanych sekretach Sekretu), a dzis juz trzeba wspomniec o nastepcy Sekretu, filmie The Opus. Jego wielka swiatowa premiera nastapila w marcu w Kanadzie. Wszystko wskazuje na to, ze zawojuje swiat podobnie, jak The Secret.

Anglojezyczni tworcy tego filmu odwoluja sie do definicji slowa Opus: “The most grandiose and memorable composition of a composers life and legacy.”
Kazda osoba urodzona na naszej plecie przychodzi tu z potencjalem, aby skomponowac swoj niepowtarzalny Opus. Ale tylko niektorym sie to udaje. Dlaczego tak sie dzieje? Na to wlasnie pytanie staraja sie odpowiedziec tworcy Opus’u.

W filmie wystepuje ponad 20 osob, trenerow rozwoju osobistego, amerykanskich “gurus” od zarabiania pieniedzy i tworzenia szczesliwych zwiazakow. Sposrod tych, ktorzy brali udzial w The Secret wyminei moze tylko najwiekszych: Jack Canfield, dr. Joe Vitale, dr. John de Martini.

Przy tej okazji chcialbym poswiecic kilka szczegolnych slow Joan Attwood, ktora rowniez wystepuje w The Opus Movie. Janet jest m.in. autorka ksiazki The Passion Test. Przeczytanie tej ksiazki spowodowalo ogromne pzotywne zmiany w moim zyciu. Pomoglo mi uswiadomic sobie na czym tak naprawde polegaja moje pasje. Jeden z moich ulubionych cytatow z tej ksiazki brzmi nastepujaco:

“what you are clear about shows up in your life and only to the extent you are clear”

Janet podaje w niej praktyczny sposob klaryfikowania swoich pasji. Barwnie opowiada o swoich wlasnych doswiadczeniach (wcale nie miala latwego zycia - wrecz przeciwnie!), o podrozach do Indii, o rozmowach z “oswieconymi”. Na jej stronie mozna znalezc bezplatny prosty test. Warto sprobowac. Polecam. Ksiazka (w jezyku angielskim) jest dostepna np. TUTAJ.

A teraz zapraszam do obejrzenia pierwszego dostepnego w YouTube urywku The Opus Movie. I ciekaw jestem Waszych wrazen.

MAGICZNE pytania i PODŚWIADOMOŚĆ - odc. 3

Posted in rozwój osobisty ze znacznikami, , , , , on 11 maj 2008 by Ryszard Skarbek

W kolejnym odcinku nt. MAGICZNYCH pytan chcialbym powiedziec o 3 generalnych zasadach, ktore dotycza tego niebywale skutecznego procesu.

Pracujac z MAGICZNYMI pytaniami staraj sie:

  1. skupiac na pozytywach,

  2. unikac zadawania pytania “dlaczego?”,

  3. byc cierpliwym - nic na sile :-).

 

Zadawanie pytan, ktore skupiaja sie na pozytywach sprawia, ze przenosimy nasza uwage z plaszczyzny problemu na plaszczyzne rozwiazania. Startujac z tego bezpiecznego i optymistycznego miesjca pt. “szukamy rozwiazania” jestesmy w stanie duzo latwiej uruchomoc nasze zasoby i dostrzec mozliwosci, ktorych nie widzimy tkwiac w obszarze “problem”. 

Dlaczego nalezy unikac pytania “dlaczego?” :-)

Poniewaz takie pytanie prowadzi do analizy i trzyma nas w obszarze “problem”. A wiec rowniez trzyma nas w przeszlosci.  Jest pytaniem o przyczyne, o cos, co juz bylo. A przeciez chodzi o to, zeby ruszyc do przodu. Co wiecej, jezeli dana osoba ma preferencje przezywania swiata glownie we wnetrzu, jezeli ma tendencje do “przezuwania mysli”, to pytanie “dlaczego?” moze wyzwolic bardzo niebezpieczny proces umyslu, ktory zrobi wszystko, zeby uzasadnic dlaczego dzieje sie, to co sie dzieje, i co wiecej, uzasadnic, ze tak byc powinno ! (bo taki juz jestem, bo swiata nie zmienisz, bo sobie zasluzylam, bo inaczej sie nie da, itd. itd.) Nieraz juz wspominalismy, ze nasz umysl jest perfekcyjna maszyna do znajdowania odpowiedzi na zadane pytania. Ale tez odpowiedz bedzie taka, jakie bylo pytanie.

Cierpliwosc jest bardzo wazna. Nie nalezy oczekiwac rezultatow od razu. I nie nalezy stawiac samemu sobie zbyt wygorowanych oczekiwan. Wtedy bowiem nastepuje napiecie i ograniczenie naszych mozliwosci. Nasz umysl jest czysty, kiedy jest spokojny. Kiedy wiec nastepnym razem doswiadczysz trudnej sytucji, ktora powtarza sie w Twoim zyciu - najpierw daj sobie szanse na uspokojenie, a potem poszukaj dobrego pytania, zadaj je sobie “and let it work for you”. Daj sobie czas. Olsnienia przychodza w najbardziej nieoczekiwanych momentach.

Przyklady MOCNYCH pytan:

Czego chce?

Jak moge osiagnac to, czego chce?

Co mi to da?

Jak moge ruszyc do przodu?

Czego moge sie pozbyc? Z czego zrezygnowac?

Na czym skupiam swoja uwage?

Co jest dobrego w moim zyciu? Co “dziala”?

Jak mi to sluzy? Jak moge to wykorzystac?

Jakie dzialania moge podjac?

Dokad moge przejsc z miejsca, w ktorym jestem? Dokad chce przejsc?

 

Pozdrawiam Serdecznie

Ryszard Skarbek

Zobacz takze:

MAGICZNE pytania i PODSWIADOMOSC - odc. 1

MAGICZNE pytania i PODSWIADOMOSC - odc. 2

The Secret - 2 elementy, o ktorych malo kto wspomina

Posted in rozwój osobisty ze znacznikami, , , , , , on 9 maj 2008 by Ryszard Skarbek

 Od czasu premiery filmu The Secret przedstawione w nim The Law of Attraction (LoA) zdobylo niesamowita popularnosc na swiecie. Ludzie w Stanach Zjednoczonych wrecz oszaleli. Wiele osob, ktore wystapily w tym filmie, a zwlaszcza te, ktore wziely potem udzial w “The Oprah Winfrey Show” oraz “The Larry King Live” zarobilo fortuny na tym temacie (potega mediow!) . Niedawno “The Secret” dotarl do Polski w postaci przetlumaczonej ksiazki Rhondy Byrne pod tym samym tytulem. To wlasnie Rhonda wpadla na pomysl filmu i ksiazki, i to dzieki niej spopularyzowano tak bardzo zasade, o ktorej pisano juz na poczatku 20-go wieku. Wiecej o tych pierwszych szerszych opracowaniach dowiecie sie np. w blogu Wojtka pt. Sekret Zycia w Obfitosci (BTW czeka tam rowniez do pobrania za darmo bardzo ciekawy e-book).

Ja chcialbym dzisiaj napisac o 2 elementach LoA, o ktorych stosunkowo rzadko sie wspomina, a bez ktorych zasada LoA nie zadziala.

Osobiscie wierze, ze bez wzgledu na to kim jestes i jak do tej pory wygladalo twoje zycie, w kazdej chwili mozesz dokonac w nim zwrotu i zaczac tworzyc je wg swojego uznania. Sam dokonalem takiego duzego zwrotu. Nie bylo latwo, ale rezultaty, ktore przyszly z czasem (i wciac przychodza) absolutnie warte byly podjecia ryzyka, przezwyciezenia lekow i niepokojow i calego trudu zmiany.  
W duzym skrocie, wg LoA nasze zycie jest wynikiem tego, na czym swiadomie skupiamy swoja uwage. Ale moim zdaniem sama wizualizacja, medytacja, wysilek intelektualny i duchowy nie wystarcza. Nic nie dzieje samo. Nie ma tak naprawde czarodziejskiej rozdzki, ktora sama przeniesie nasze mysli w swiat materii. Wszystko ma swoja cene.

Zacznij dzialac

Nasz umysl jest niezwykle potezna maszyneria sluzaca do szukania rozwiazan, pod warunkiem, ze zadamy jej wlasciwe pytanie. Kiedy skupiamy nasza uwage na tym czego pragniemy, zaczyna sie uruchamiac kilka procesow. Po pierwsze nasz umysl zaczyna nam podsuwac pomysly rozwiazan, jak rowniez dzialan, ktore mozemy podjac. Po drugie zaczynamy zauwazac w zewnetrznym swiecie zasoby, ludzi, miejsca, informacje, ktore beda nam przydatne. Byc moze zdarzylo Cie sie wejsc kiedys do ksiegarni i nagle twoja uwage, nie wiedziec czemu, przyciagnela wlasnie ta jedna jedyna ksiazka? I wlasnie w niej znalazl(a)es bardzo interesujace cie informacje?
Kolejnym procesem, ktory sie uruchamia jest rosnaca motywacja. Jezeli w ramach skupiania naszej uwagi na tym, czego chcemy wyobrazamy sobie rowniez, jak swietnie bedziemy sie czuli, kiedy to zrealizujemy - motywacja rosnie bardzo skutecznie.
Czwartym komponentem, ktory uruchamia sie w ramach skupiania uwagi jest wzrost naszych wewnetrznych ‘jakosci’, naszych wewnetrznych zasobow, ktore wspieraja nasze dazenia. Im bardziej skupiasz sie na swoich pozytywnych dazeniach i im wiecej wiazesz z nimi pozytywnych emocji, tym bardziej te jakosci staja sie czescia twojej osobowosci. Wzrasta zaufanie do siebie, optymizm, samosyscyplina, poczucie wartosci.
Ale to wszystko nie stanie sie tylko i wylacznie poprzez manifestacje umyslu, poprzez powtarzanie magicznej mantry ‘jestem czlowiekiem sukcesu’. Potrzebne jest dzialanie. Tylko ono przyniesie rezultaty i doswiadczenia, ktore nas wzmocnia. Tylko poprzez podjecie dzialania mozemy wykorzystac pomylsy, ktore podsuwa nam umysl i tylko poprzez podjecie dzialania mozemy skorzystac z zasobow, ktore zaczynamy zauwazac. Wiele osob zatrzymuje sie na rozumieniu LoA w taki sposob, ze samo wizualizowanie, wyobrazanie sobie wiekszej ilosci pieniedzy, udanej milosci, swietnej pracy, “wysylanie zapotrzebowania do wszechswiata”  spowoduje cudowne zmiany w ich zyciu. Tak, ale pod warunkiem, ze “pomozemy szczesciu” i siegniemy po to, co podsuwa nam wszechswiat.

Jack Canfield, jeden z najbardziej znanych guru nt. LoA, zanim opublikowal swoja ksiazke “Chicken Soup for the Soul” (ktora potem sprzedala sie w nakladzie ponad 100 milionow egzemplarzy) najpierw odwiedzil 140-stu wydawcow. Nie 4, nie 14 -> 140 !.

Zatem wizualizuj, ale potem dzialaj. Korzystaj z okazji i podejmuj ryzko.

 

To czego pragniesz musi stanowic wartosc dla swiata

Teraz kilka slow nt. 2-go elementu LoA, o ktorym rzadko sie wspomina. To na czym nam zalezy, musi przyniesc korzysc, wartosc innym - nie tylko nam samym. Ta intencja musi byc szczera. Bo tylko wtedy ma ogromna moc uruchamiania pomocy calego wszechswiata, ktorego jestesmy czescia. Jezeli pragniesz pieniedzy, dostaniesz je tylko wtedy, jesli najpierw stworzysz wartosc dla innych.  Ale to nie dotyczy tylko pieniedzy. Jak spiewaja The Beatles “the love you get is equal to the love you give”. Czegokolwiek pragniesz, pozadzasz - milosci, szacunku, uznania … -  otrzymasz to tylko w takiej ilosci, w jakiej sam(a) oferujesz to swiatu. 
Ktos moglby w tej chwili zapytac: a co powiesz o tych, ktorzy wygrali w totolotka? Well, odpowiedzialbym wtedy: a czy wiesz, co dzieje sie pozniej z wiekszoscia osob, ktore wygraly duze pieniadze? Otoz wiekszosc z nich przepuszcza je bardzo szybko i wraca do stanu sprzed wygranej. Tylko niewielu jest stac na to, aby z nich madrze skorzystac. Nie martmy sie wiec tak bardzo, ze nie gramy lub ze nie wygrywamy :-)

Przy okazji jedna ciekawa refleksja nt. dlugow, ktora przeczytalem u jednego z amerykanskich guru LoA: 

“Jesli zadluzasz sie, zeby dostac cos czego pragniesz, zanim masz odpowiednia ilosc pieniedzy - w efekcie placisz za to wiecej, niz potrzeba. Jednym z kluczy do sukcesu jest dowiedziec sie jaka jest cena tego, czego pragniemy i zaplacic za to najszybciej jak sie da w calosci. Cena moga byc nie tylko pieniadze. To moga byc zdarzenia, ktore wygladaja, jak bledy, ale w rzeczywostosci sa niezbednym elementem do osiagniecia sukcesu. Jednakze bez wzgledu na to, jaka jest cena, im szybciej ja zaplacisz, tym lepiej.”

Nie do konca sie z nia zgadzam, bo moim zdaniem w naszych polskich warunakch wyglada to troche inaczej. Ale ciekaw jestem co Wy o tym sadzicie? 

 

Czy jesteśmy właścicielami swojego czasu?

Posted in Uncategorized ze znacznikami, , on 5 maj 2008 by Ryszard Skarbek

Miniony dlugi (i w moich stronach deszczowy) weekend sklonil mnie do dwoch refleksji.

Pierwsza dotyczy tego jak planujemy swoj wolny czas. I w ogole na ile jestesmy wlascicielami swojego czasu, a wiec i zycia. Tuz przed rozpoczeciem weekend’u od wielu kolegow w pracy uslyszalem, ze jeszcze nie wiedza, co beda robic w trakcie wolnego. I zlapalem sie na mysli, ze mnie tez bardzo czesto przytafiala sie taka sytuacja. Zrobilem co prawda duze postepy w tej dziedzinie, ale z pewna niesmialoscia musialem przyznac sie sam przed soba, ze jeszcze nie wiem, co bede robil na wakacjach. Niedobrze, kurcze, niedobrze.  

Czy Ty musisz rezygnowac z rzeczy, ktore lubisz, ze wzgledu na rozne obowiazki? Czy masz wymagajaca prace? Czy jestes pracujaca matka, ojcem?  Czy czekaja na Ciebie rzeczy, ktore MUSISZ zalatwic, ale nawet nie masz na nie czasu. A co z tymi, ktore CHCIAL(A)BYS zrobic (ale tez nie masz czasu :-).

Gdybym zapytal Cie teraz jak daleko do przodu masz zaplanowane wydarzenie, ktore TY wybrale(a)s, jaka bylaby odpowiedz? Tydzien, dwa, a moze kilka miesiecy? I nie mam tu na mysli wakacji, na ktore trzeba pojeachac, terminow obrony pracy, obowiazkow zwiazanych z dziecmi, badz tez z dalsza rodzina.

Jak daleko do przodu jestesmy w stanie wybiec i zaplanowac cos na czym NAM zalezy? Cos, czego MY naprawde chcemy? Jezeli odpowiedz na to pytanie wyraza sie w tygodniach, to jest wielce prawdopodobne, ze w naszym zyciu tanczymi do muzyki kogos innego - nie do wlasnej. Jezeli wiec droga czytelniczko/drogi czytelniku znalazl(a)es w tej refleksji cos znajomego - proponuje maly eksperyment. Wybierz weekend, ktory wypada w kalendarzu za 6 miesiecy. I zaplanuj go dokladnie tak, jak TY bys chcial(a). A potem nie rezygnuj, zeby nie wiem co. Niech raz na 6 miesiecy wszystko inne i wszyscy inni dostosuja sie do Twojego planu :-)

Druga refleksja dotyczy tzw. “spotkan po latach”. W kazdy dlugi majowy weekend spotykamy sie z kumplami ze szkoly sredniej. Co piec lat organizujemy wieksza impreze, aby uczcic kolejna okragla rocznice matury. Mielismy naprawde swietna paczke w szkole sredniej. Juz wtedy kliku z nas zaczelo zajmowac sie tancem towarzyskim. Inni grali na roznych instrumentach. Sami przygotowalismy na nasza studniowke program wokalno-muzyczny. Sami napisalismy slowa piosenek, sami je zagralismy i zaspiewalismy. I nawet mieslimy wlasne uklady choreograficzne. Aha, pisze uzywajac wylacznie rodzaju meskiego, bo to byla czysto meska ekipa z technikum. I naprawde ekipa niezwyklej urody, pelna roznorodnych indywidualnosci. O naszych wyjazadach na praktyki wakacyjne nie bede tu pisal, bo akurat te historie nie nadaja sie do publikacji. Ale sadze, ze kazdy (i kazda) z nas mial swoje “bledy mlodosci”, ktore teraz wspomina sie z nostalgia, niemniej jednak nie wszystkim mozna o nich opowiedziec :-)

Wracajac do spotkan majowych - w ostatni weekend rowniez spotkalismy sie “ze stara ekipa”. Kazdy z nas ma za soba juz niezly kawalek zycia, niektorych los doswiadczyl mocno. Jedni sa akurat w tym dobrym okresie zycia, inni przechodza przez rozne kryzysy. Ale kiedy patrzylem na nas wszystkich siedzacych przy kawiarnianycm stole, to doszedlem do wniosku, ze od czasu kiedy mielismy te 18-19 lat, tak napradwe kazdy z nas niewiele sie zmienil w swojej uniklanej niepowtarzalnosci. I nie mam tu na mysli zaokraglonych gdzieniegdzie brzuchow, czy tez powiekszajacych sie zakol na czolach. Chodzi o to, ze kazdy z nas w srodu jest dalej tym samym “Rynkiem”, czy tez “Perłą” - kazdy zachowal to cos, co jest tylko i wylacznie jego, pomimo roznych zyciowych doswiadczen i kolei losu. I to bylo piekne :-)

Pozdrawiam Serdecznie

Rynek

Rzeczy nie zawsze sa takie, jakimi się nam wydają

Posted in bajki dla dorosłych ze znacznikami, , , on 30 kwiecień 2008 by Ryszard Skarbek

Dwaj podrozujacy Aniolowie
Autor nieznany

“Dwaj podrozujacy Aniolowie zatrzymali sie na nocleg u bardzo bogatej rodziny. Rodzina byla bardzo nieprzyjemna i odmowila Aniolom pobytu w jednym z wielu pokoi komfortowo urzadzonego dworku. Zamiast tego zaoferowala im kawalek podlogi w zimnej piwnicy. Kiedy Aniolowie kladli sie spac, starszy z nich zauwazyl dziure w scianie i postanowil ja zakleic.

- Dlaczego to zrobiles? - zapytal mlodszy Aniol.

- Rzeczy nie zawsze sa takie, jakimi sie wydaja - odpowiedzial starszy.

Nastepnej nocy Aniolowie zatrzymali sie i w chacie bardzo biednych, ale tez bardzo goscinnych, farmera i jego zony. Po skromnym wieczornym posliku farmer i jego zona oddali Aniolom ich wlasne lozko. Nastepnego dnia o swicie Aniolowie zastali farmera i zone we lzach. Ich jedyna krowa, ktora byla tez ich jedynym zrodlem dochodu - zdechla.

Mlodszy Aniol zareagowal bardzo gwaltownie i zapytal starszego:

- Jak mogles na to pozwolic ?!!! Pierwsza rodzina miala wszystko, byla chciwa, a ty im jeszcze pomogles! Druga ma takniewiele, chetnie dzielila sie z nami, a ty pozwoliles, zeby dotknelo ich takie nieszczescie.

- Rzeczy nie zawsze sa takie, jakimi sie nam wydaja. - odpowiedzial spokojnie starszy Aniol. Kiedy kladlismy sie spac w piwnicy dworku, zauwazylem, ze w scianie byl ukryty zloty skarb. Poniewaz tamta rodzina byla tak chciwa, postanowilem, ze nigdy nie znajdzie tego skarbu i dlatego zakleilem dziure w scianie.  Dzis w nocy, kiedy spalismy w lozku farmera i jego zony, przyszedl po nia Aniol Smierci. Zamiast farmerki oddalem mu krowe.

Rzeczy nie zawsze sa takie, jakimi sie nam wydaja.”

Czesto tak wlasnie jest z nami. Wydarzenia przybieraja obrot nie taki, jak bysmy chcieli lub nie taki, jak nam sie wydaje, ze powinny. Czasami jednak mozemy nie wiedziec, ze wydarzenia obroca sie na nasza korzysc i wystraczy nieco wiary i cierpliwosci, aby sie o tym przekonac “chwile pozniej”.

 Morning rays of light

Zobacz takze:

Diabel i jego przyjaciel

Czyz czlowiek nie jest smieszny?

Geniusz jest w Tobie

Posted in rozwój duchowy ze znacznikami, , , , on 26 kwiecień 2008 by Ryszard Skarbek

Trzeba odwagi, aby wyjsc poza przecietnosc i przekroczyc silna potrzebe dopasowania sie (glownie po to, by uzyskac akceptacje otoczenia). Czy wiesz, ze zanim uksztaltowalo Cie dziecinstwo, zanim “kupiles” od otoczenia wszystkie przekonania na temat tego kim jestes, otrzymale(a)s bezcenny i niepowtarzalny dar tego kim naprawde jestes TY? Czy wiesz, ze Twoim naturalnym stanem jest nieogranoczona inteligencja, madrosc i wyobraznia. To wszystko czeka na Ciebie w Tobie. To od Ciebie zalezy, czy siegniesz gleboko i odkryjesz te nieograniczone zasoby.

Nie pozwol swojemu ego sciagac Cie na poziom przecietnosci. Ono chce bys pozostal “malym”, bo wtedy moze Cie kontrolowac.

Kluczem do tego, aby stworzyc zycie, jakiego pragniesz i na jakie zaslugujesz nie jest starac sie jeszcze bardziej, lecz przede wszystkim uwierzyc w siebie. Jestes czescia wiekszej calosci o nieograniczonych mozliwosciach.

Wszyscy twierdzilli, ze to jest niemozliwe, dopoki nie pojawil sie ten, ktory nie wiedzial, ze inni tak twierdza i po prostu to zrobil”

Wszechswiat jest we mnie. Ja jestem we Wszechswiecie.

Jak sobie radzić z “trudnym” szefem, pracownikiem, klientem … - odc. 1

Posted in efektywność menadżera, kariera, praca, przywództwo ze znacznikami, , , , , on 24 kwiecień 2008 by Ryszard Skarbek

Dzis chcialbym zaczac cykl opowiadajacy o wielu praktycznych zastosowaniach odkryc dotyczacych naszej ludzkiej natury. Wiadomo, ze kazdy z nas ma pewne preferencje zwiazane z postrzeganiem swiata, uczeniem sie, podejmowaniem decyzji … Uswiadomienie sobie wlasnych preferencji, jak rowniez znajomosc preferencji osob, ktore sa dla nas wazne moze nam bardzo pomoc w relacjach miedzyludzkich, jak rowniez w osiaganiu naszych zamierzonych celow.

Czesto mowimy o tym, ze mamy do czynienia z “trudnym” szefem lub “trudnym” pracownikiem. Ale czy przypadkiem nie jest tak, ze ta osoba mysli o nas dokladnie tak samo :-)

Czesto bowiem zdarza sie, ze spotykamy na swojej drodze osobe o krancowo roznych preferencjach i dlatego tak trudno jest nam sie porozumiec. Czasami jestesmy na siebie skazani i musimy wspolpracowac, tolerowac sie - zwlaszcza w pracy. Czesto wrecz jestesmy od takiej osoby zalezni. Dlatego tez w kolejnych odcinkach tego cyklu postaram sie opowiedziec o tych obszarach, ktore moga byc dla nas najwazniejsze w naszym zyciu zawodowym. I rowniez o tym, jak radzic sobie z  roznicami.

Umowmy sie, ze bohaterem naszych opowiesci bedzie beznadziejny Szef. Ale te same zasady stosuja sie do podwladnych, klientow, a nawet czlonkow rodziny.

Poziom szczegolowosci preferowany przez Szefa.

Znajomosc tej preferencji moze miec ogromny wplyw na nasza skutecznosc w pracy. Sa ludzie, ktorzy potrzebuja duzej ilosci szczegolow. Inni natomiast wrecz przeciwnie. Pierwsi skupiaja sie na poszczegolnych krokach i szczegolowo opracowanych procedurach. Drudzy sa zainteresowani glownie koncepcja, pomyslem, kontekstem. Szczegoly ich po prostu nudza.

Nasze preferencje generalnie rozciagaja sie na skali continuum, jednakze czlowiek nie bylby soba, gdyby nie sprobowal tego zmierzyc i nazwac. Wg badan* statystyczny rozklad preferencji w tym obszarze przedstawia sie nastepujaco:

“detalisci” - 15%

“zrownowazeni” (zainteresowani zarowno szczegolami, jak i “big picture”) - 25%

“big picture” - 60%

Mamy tu wiec pierwsza podpowiedz, ze statystycznie rzecz biorac duzo czesciej spotykamy osoby zaintersowane “ogolem”, niz “szczegolem”

Podam moze przyklad wypowiedzi osob z kazdej kategorii relacjonujacych to samo zdarzenie:

Detalista: wczoraj rano o 10:00 ja i Jozek spotkalismy sie z naszym dostawca z firmy “Krzak” i rozmawialismy o renegocjacji naszego kontraktu na biezacy rok. “Krzak” chce zwiekszyc ceny o 1-1.5% w zaleznosci od rodzaju produktu.

Zrownowazony: Firma “Krzak” poinformowala wczoraj mnie i Jozka, ze chce zmienic ceny dostaw na ten rok.

Big picture: “Krzak” chce renegocjowac.  

 

 

Sprobujmy zatem scharakteryzowac dwie krancowe preferencje. To pomoze nam potem odpowiedzic na pytanie, jak skutecznie radzic sobie z takim osobami. Zauwazmy rowniez, ze to samo cwiczenie mozemy wykonac w stosunku do siebie. I jezeli np. jestesmy czyims szefem, powiedzenie swoim ludziom o tych preferencjach moze istotnie pomoc zarowno im, jaki nam samym.

Detalisci

  • Najpierw zawsze opisuja szczegoly
  • Postrzegaja zadania poprzez ich poszczegolne czesci
  • Zawsze sami potrzebuja szczegolow w pierwszej kolejnosci
  • Szczegoly sa im niezbedne do podjecia decyzji. W przeciwnym wypadku “ani rusz”
  • Lubia ukladac elementy w sekwencje i analizowac jak jeden element ma sie do drugiego. Czesto mowia o “krokach”, “kolejnosci”.
  • Potrzebuja bardzo konkretncyh przykladow. Wizja jest czyms zbyt ulotnym.
  • Jesli ktos im przerwie, moga niestety chciec wrocic do samego poczatku i zaczac od … pierwszego szczegolu :-). (pamietajmy o sklonnosci do sekwencji)
  • Mozemy o nich powiedziec, ze patrza na swiat przez szklo powiekszajace

Big picture

  • Opisuja pomysly i dzialania ogolnym jezykiem, w szerokim kontekscie
  • Koncentruja sie na generalnym kierunku projektu lub zadania
  • Zawsze najpierw potrzebuja ogolnego zarysu i sami od takiego zaczynaja
  • Podejmuja decyzje wtedy, kiedy koncepcja jest dla nich przekonywujaca
  • Najpierw zawsze musza zrozumiec koncepcje, zanim w ogole przejda do szczegolow (o ile w ogole przejda)
  • Preferuja abstrakcyjne myslenie i czesto podsumowuja
  • Nie przepadaja za procedurami i maja trudnosci z ich przestrzeganiem (wazna podpowiedz)
  • Lubia delegowac bardziej szczegolowe zadania
  • Mozna ich okreslic jako osoby patrzace na swiat przez “okulary szerokokatne”

 

Jak zatem najlepiej komunikowac sie z osobami o poszczegolnych preferencjach w tym obszarze?

Detalisci beda zadowoleni i otwarci na nasze pomysly, jezeli:

  • przedstawimy nasz pomysl popierajac go konkretnymi przykladami
  • podkreslimy szczegoly i przedstawimy je w sekwencji
  • bedziemy unikac ogolnych sformulowan i opisow
  • podsumowanie zostanie umieszczone na koncu
  • bedziemy uzywac takich slow, jak: dokladnie, precyzyjnie, w szczegonosci, pierwszy, drugi, nastepny w kolejnosci, procedura, zorganizowany, struktura, plan, plan szczegolowy, praktyka, doswiadczenie

Big picture beda chcieli nas sluchac, jezeli:

  • Najpierw wyjasnimy ogolna koncepcje
  • Szczegoly pojawia sie wtedy, jesli o to zapytaja (lu zostawimy je na sam koniec)
  • Pozwolimy im “czytac miedzy wierszami” i wrecz wypracowac swoje wlasne szczegoly (to nawet wskazane)
  • Bedziemy uzywac slow takich, jak: koncepcja, wizja, generalnie, w zasadzie, ogolnie, perpsektywa, nieograniczone, spontaniczny, teoria

 I na koniec jeszcze ciekawe wyniki badan* dotyczace tego, jak ludzie podejmuja decyzje. Niektore osoby potrzeuja kliku przykladow/prob i kazdy z nich musi byc oparty na innych danych. Liczy sie ilosc podejsc. Inni potrzebuja odpowiedniej dlugosci czasu. Ilosc podejsc w gruncie rzeczy nie ma znaczenia. Kolejna kategoria, to ci,ktorzy za kazdym razem podejmuja decyzje jak gdyby osobno. Nie ma dla nich znaczenia, jak wygladala przeszlosc i to, czy zdobylismy ich zaufanie, czy nie. Istotne jest, czy to, co maja zaakceptowac spelnia ich standardy jakosci i dokladnosci. Sposob prezentacji jest tutaj rowniez drugoplanowy. I ostatnia kategoria, to ci, ktorzy podejmuja decyzje od razu, automatycznie, pod warunkiem, ze informacja zostala im dostarczona w sposob dla nich preferowany (o tym wiecej  w nastepnych odcinkach). Takim osobom mozemy wiec wyjatkowo latwo cos “sprzedac” pod warunkiem, ze wiemy, jakie maja preferencje.

Jak myslisz, ktorych osob jest statystycznie najwiecej? Otoz wg badan* 52% osob stanowia ci z pierwszej kategorii.

 Do uslyszenia w nastepnych odcinkach

Ryszard Skarbek

* Shelle Rose Chavet, “Words that Change Minds”

 

Zobacz takze:

Jakie sa zadania “przywodcy”?

Jak zbudowac swoj autorytet w zespole?

Jakie sa cechy prawdziwego lidera?

Jak przekazywac podwladnym tzw. “feedback”?

Po co nam WARTOŚCI w życiu - praktyczne wskazówki

Posted in rozwój osobisty ze znacznikami, , , , on 20 kwiecień 2008 by Ryszard Skarbek

W poprzednich kilku odcinkach nt. WARTOSCI podzielilem sie wieloma przemysleniami na ten temat.

Dzis chcialbym wszystko podsumowac i przekazac kilka praktycznych wskazowek. Bo zupelnie inna rzecza jest WIEDZIEC, a zupelnie inna ROBIC TO.

Tak na marginesie pozwole sobie tu na mala dygresje dotyczaca wszelkich szkolen, zwlaszcza tych, w ktorych uczestniczymy w pracy. Jezeli zaraz, ale to naprawde zaraz po szkoleniu, nie wybierzemy sobie choc jednego tematu, ktorego sie nauczylismy, i nie zaczniemy tej wiedzy wykorzystywac w praktyce, wiedza, ktora pozyskalismy bedzie bezuzyteczna. Coz z tego ze bedziemy wiedziec, jak nalezy (lub nie nalezy) cos robic, skoro sami nie wypracujemy w sobie nowej umiejetnosci. A tego mozna dokonac tylko i wylacznie poprzez praktyke i doswiadczenie. Zwracam sie wiec z petycja :-) Jezeli wybierasz sie na jakiekolwiek szkolenie, zaraz po jego zakonczeniu wybierz 1-3 watki, okresl sobie cel i czas i zacznij to ROBIC (wyjatkiem moga byc szkolenia, na ktore Cie wyslano z przymusu i tak naprawde ich tematyka w ogole Cie nie interesuje :-).

Wracajac do WARTOSCI chcialbym przekazac kilka praktycznych metod, ktorych wykorzystanie wprowadzilo w moim zyciu istotne zmiany.

 Jak odkryc swoje WARTOSCI?

Zapewnij sobie spokojne, komfortowe warunki. Wazne jest, zeby nikt i nic Ci nie przeszladzalo. Najlepiej pracuj w ciszy.  Zadaj sobie pytanie: co jest dla mnie wazne w zyciu? Wez kartke i zacznij pisac. Nie zastanawiaj sie. Pozwol, zeby z dlugopisu splywalo swobodnie wszystko to, co przyjdzie Ci do glowy. Wypisz max 10 pozycji. Uporzadkowaniem WARTOSCI zajmiemy sie pozniej.

Nastepnie zadaj sobie pytanie: co jeszcze jest dla mnie wazne? W ramach tej sesji odkryjesz “drugi poziom” wartosci lub takie, ktore sa mniej uswiadomione, mniej oczywiste. Przypomnij sobie chwile, kiedy byl(a)es bardzo zmotywowany(a) do dzialania. Odtworz te sytuacje w pamieci i zapytaj sam(a) siebie: co mna wtedy kierowalo? Sprobuj odtworzyc ten moment tuz przed odczuciem motywacji. Jakie to bylo uczucie? (przyklady: dostrzeglem jedyna w swoim rodzaju okazje pokazania sie, poczulam strach i obawe, doznalem frustracji, poczulam chciwosc/chec zarobienia pieniedzy). To co pojawilo sie tuz przed tym uczuciem jest WARTSOCIA, ktora Toba kierowala. Pracujac na tych przykladach zadaj wiec sobie pytania: czy uznanie i bycie dowartosciowanym przez innych jest dla mnie wazne? Czy unikanie ryzyka lub frustracji jest dla mnie wazne? Czy pieniadze i bogactwo sa dla mnie wazne? Nie oceniaj. Badz ze soba szczery(a). To BARDZO WAZNE. Badz ze soba szczery(a) i nie oszukuj. Sluchaj swojego wnetrza, powiedzialbym wrecz “zoladka”.

Green Forest

Jak uporzadkowac WARTOSCI w kolejnosci ich waznosci?

Teraz przed nami trudne zadanie. Tym bardziej bedziesz potrzebowac ciszy, spokoju i skupienia. Ten proces nie jest latwy, ale niezwykle wartosciowy. Tu czesto pojawiaja sie odkrycia i “olsnienia”, ktore moga przelozyc sie istonie na jakosc Twojego zycia. Za pierwszym razem zapewne bardzo trudno bedzie Ci w niektorych wypadkach dokonywac wyborow. Znajdziesz WARTOSCI, ktore beda bardzo blisko siebie. Nie zrazaj sie tym. Pracuj, ROB TO. Ten proces bedzie procentowac.

Sposrod wszystkich wartosci do tej pory wypisanych wybieramy najpierw te najwazniejsza. Jak? Wybierz pierwsza intuicyjnie i porownaj z kazada z pozostalych zadajac sobie pytanie: Czy TA wartosc jest rzeczywiscie wazniejsza, niz ta? Jezeli nie slyszysz w sobie jednoznacznej odpowiedzi mam dobra wiadomosc. Na poczatku to normalne i mowilismy przeciez, ze nie bedzie latwo :-) Co wiecej. Mam dla Ciebie dodatkowa wskazowke. Zadaj sobie wtedy nastepujace pytanie: jezeli mogl(a)bym miec TE wartosc i nie miec tej, czy czul(a)bym sie z tym komfortowo? Czy to rezonuje z moim wnetrzem? Sluchaj wtedy swojego ciala. Zadaj sobie rowniez pytanie odwrotne: jezeli mialabym te wartosc, a nie mialabym TEJ, czy to byloby OK? Dokonaj wyboru.

Powtorz ten proces dla wybrania wartosci nr 2, potem nr 3, itd. Pamietaj, aby za kazdym razem porownywac ze wszystkimi wartosciami z listy. Rowniez z tymi na wyzszych pozycjach. Moze sie okazac, ze zmieni sie kolejnosc. To tez natura procesu. Twoj umysl “rozgrzewa sie” i coraz glebiej siega do Twojego prawdziwego wnetrza.

Jezeli masz juz uporzadkowanych 10 wartsoci mozesz zakonczyc proces. Te ponizej i tak nie baeda mialy tak istotnego znaczenia.

Popatrz teraz na te liste i zadaj sobie pytanie: czy to JESTEM JA? Jeszcze raz podkresle: badz ze soba SZCZERA(Y). W przeciwnym wypadku cale to cwiczenie nie ma najmniejszego sensu. To ma byc lista WARTSOCI takich, jakie naprawde w tej chwili wyznajesz, a nie takich, jakie chcialabys, lub sadzisz, ze powinnas miec.

Jesli zauwazysz, ze niektore pozycje na liscie tak naprawde nie sa Twoje, ale np. Twojej mamy, taty, nauczyciela - zacznij proces jeszcze raz i podziekuj sobie, bo wlasnie nauczyla(e)s sie czegos bardzo waznego o sobie :-).

 Teraz jeszcze jedna bardzo wazna czesc procesu, ktora moze przyniesc niezwykle wartosciowe odkrycia.

Ktore z WARTSOCI sa unikaniem, ucieczka od czegos, a ktore podazaniem w kierunku czegos?

Dla kazdej z 10-ciu WARTSOCI osobno zadaj sobie pytanie: dlaczego to jest dla mnie wazne? Przeznacz odpowiednia ilosc papieru i pisz. Ten element pisania jest BARDZO WAZNY. W ten sposob oczyszczamy nasz umysl, przenosimy nasze mysli na zewnatrz. Odblokowujemy je i porzadkujemy. Dlatego tez pisz. Samo rozmyslanie nie bedzie tak skuteczne. Zaufaj mi. Nie analizuj, nie oceniaj. Po prostu pisz. Nastepnie przyjrzyj sie kazdemu z wyjasnien z osobna. I szukaj tych stwierdzen, ktore zawieraja slowa: unikac, NIE robic, mniej, brak, przestac itd., itp. Nastepnie zastanow sie, ktore z Twoich WARTSOCI wynikaja z checi unikania czegos. To wskaze Ci obszary, z ktorymi najprawdopodobniej masz najwiecej trudnosci w Twoim zyciu. Zobacz, czy sa jakies podobienstwa pomiedzy WARTOSCIAMI, jesli chodzi o schemat odpowiedzi na pytanie “why”? Bardzo czesto mozna zauwazyc pewna prawidlowosc i dostrzec grupe zwiazana z tym samym “probemem”. Dobra wiadomosc jest taka, ze wtedy taka grupe mozna “wyczyscic” za jednym zamachem :-)

I tu moze na dzis zakoncze. Pozostaje nam jeszcze temat identyfikowania i usuwania konfliktow pomiedzy WARTOSCIAMI. Ale o tym napisze w nastepnym poscie.

Zachecam goraco do przeprowadzenia opisanego powyzej procesu i trzymam kciuki. Bede rowniez wdzieczny za podzielenie sie swoimi wrazeniami na tym forum.

Pozdrawiam Serdecznie

Ryszard Skarbek

 

Zobacz takze:

Po co nam WARTOSCI w zyciu - odc. 1

Po co nam WARTOSCI w zyciu - odc. 2

Po co nam WARTOSCI w zyciu - odc. 3

Po co nam WARTOSCI w zyciu - odc. 4

MAGICZNE pytania i PODŚWIADOMOŚĆ - odc. 2

Posted in rozwój osobisty ze znacznikami, , , , on 16 kwiecień 2008 by Ryszard Skarbek

Zaryzykuje dzis stwierdzenie, ze wielu z nas nie zdaje sobie do konca sprawy z tego jakich slow uzywa na codzien.

A przede wszystkim nie uswiadamia sobie, ze slowa, ktorych uzywamy maja wplyw na nasze mysli. I ze poprzez wprowadzenie korekt w naszym “nawykowym slownictwie” mozemy uzyskac niezwykle korzystne zmiany w naszym zyciu.

Podam przyklad bardzo niewinnego slowa, ktore moze byc zrodlem niezwykle mocnego samoograniczajacego przekonania. Albo nie. Zeby nie podawac wszystkiego od razu na talerzu, podam najpierw przyklady typowych stwierdzen i sadze, drogi Czytelniku, ze sam sie domyslisz :-)

Czy zdarza Ci sie slyszec lub wrecz samemu wypowiadac takie stwierdzenia:

“Nienawidze tej roboty, ale musze splacac kredyt”.

“Nie bede dobra mama, jesli nie poswiece dzieciom dostatecznie duzo czasu”.

“Najpierw trzeba troche zarobic, zeby moc cieszyc sie zyciem”

To niewinne slowo, ktore lezy u podstaw tych przykladow, ta pulapka mysleniowa, w ktora wprowadzamy nasz mozg to myslenie ALBO-ALBO. To bardzo zwodnicze i czesto niezwykle ograniczajce przekonanie, ze musimy wybierac pomiedzy wykluczajacymi sie mozliwosciami?

Czy aby na pewno wykluczajacymi sie?

Znajdujemy sie w odcinku zatytulowanym “MAGICZNE pytania i PODSWIADOMOSC”. Sprobujmy wiec poszukac formy mocnego pytania, ktore wykorzysta potencjal naszego umyslu i byc moze odkryje odpowiedzi, ktorych bysmy sie nie spodziewali.

Jak moglbym pracowac z przyjemnoscia i rownoczesnie splacac kredyt?

Jak bedac dobra mama moge wygospodarowac czas dla siebie i dla wlasnych przyjemnosci?

 Jak zarabiac wiecej pieniedzy i rownoczesnie cieszyc sie zyciem?

Jezeli Twoja pierwsza reakcja na ktorekolwiek z tych pytan brzmi: to niemozliwe, tak sie nie da, to psychologiczne bzdety - to prosze sprobuj uwierzyc, ze w tej reakcji jest bardzo wazny komunikat dla Ciebie.

Jezeli widzisz sens tych pytan - uzywaj ich jak najczesciej. Trop rowniez swoje nawykowe myslenie ALBO-ALBO i z przyjemnoscia pozbywaj sie go stosujac takie wlasnie pytania. Ja moge tylko powiedziec, ze wykopalem u siebie mnostwo takich “kwiatkow”, zwlaszcza w ogrodku zwiazanym z rodzina i byciem “dobrym ojcem i mezem”.

Light to the Cave

Pozdrawiam Serdecznie

Ryszard Skarbek

 

Zobacz takze:

MAGICZNE pytania i PODSWIADOMOSC - odc. 1

MAGICZNE pytania i PODSWIADOMOSC - odc. 3